Trener Piasta budował Zagłębie, teraz się z nim zmierzy
14.08.2009
Kiedy podjął się pracy z piłkarzami Piasta, opuszczone przez niego Zagłębie było liderem I ligi. Teraz, Dariuszowi Fornalakowi - już w ekstraklasie - będzie dane zmierzyć się ze swoim poprzednim klubem. - I wcale nie oznacza to, że wspomniane spotkanie będzie "specjalne". Jeśli mecz z Zagłębiem miałby być dla mnie wyjątkowy, to nie wiem jak w takim razie nazwać pojedynek z Ruchem Chorzów - uśmiecha się szkoleniowiec. - W Lubinie spędziłem pół roku. Wykonałem swoją pracę i wyjechałem stamtąd z podniesioną głową. Cieszę się, że po utrzymaniu gliwiczan w elicie i jednoczesnym awansie najbliższego rywala, może dojść do takiej konfrontacji - dodaje Fornalak.
Mimo, że "Miedziowi" legitymują się najgorszym bilansem bramkowym w lidze i tracą aż cztery gole w każdym meczu, trener "Niebiesko-Czerwonych" przestrzega przed lekceważeniem przeciwnika. - Jak dotąd grał on z zespołami z górnej półki. Z pewnością kontuzja Sretenovicia to duże osłabienie, ale nie zapominajmy, że Zagłębie ma w swoich szeregach zawodników, którzy w przeszłości reprezentowali drużynę narodową. Szczególnie siła ofensywna jest ich mocną stroną - podkreśla opiekun "Piastunek".
Mimo, że "Miedziowi" legitymują się najgorszym bilansem bramkowym w lidze i tracą aż cztery gole w każdym meczu, trener "Niebiesko-Czerwonych" przestrzega przed lekceważeniem przeciwnika. - Jak dotąd grał on z zespołami z górnej półki. Z pewnością kontuzja Sretenovicia to duże osłabienie, ale nie zapominajmy, że Zagłębie ma w swoich szeregach zawodników, którzy w przeszłości reprezentowali drużynę narodową. Szczególnie siła ofensywna jest ich mocną stroną - podkreśla opiekun "Piastunek".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów