Trener Odry Wodzisław: Jeśli nic się nie zmieni, to odejdę
29.08.2010
Odrę w piątek przejęła czeska firma Rovina, która posiada teraz 68 procent akcji. Taki ruch wydawał się koniecznością, bo klub stał na krawędzi bankructwa. - Nie mamy środków na odżywki dla zawodników czy inne ważne potrzeby. Klubów, które miały w przeszłości takie problemy, w tej lidze już nie ma - żalił się ostatnio Ojrzyński, który w związku z niedawnymi wydarzeniami oczekuje natychmiastowych zmian w organizacji klubu.
- Liczę na rozmowę. Jeśli warunki do pracy się nie zmienią, będę zmuszony rozwiązać umowę. Nie po to zostawiłem rodzinę, dzieci, by charytatywnie coś tutaj robić. Podjąłem się zadania budowy drużyny od podstaw. Jakoś udało nam się to poskładać, zawodnicy walczą, grają dobrze, ale nie możemy dłużej pracować w takich warunkach. Nie mam dwudziestu lat i nie przyjechałem się tutaj promować. Podjąłem się trudnego zadania i muszę mieć pewne narzędzia, by dalej móc to robić - tłumaczy w rozmowie z portalem nicesport.pl.
- Liczę na rozmowę. Jeśli warunki do pracy się nie zmienią, będę zmuszony rozwiązać umowę. Nie po to zostawiłem rodzinę, dzieci, by charytatywnie coś tutaj robić. Podjąłem się zadania budowy drużyny od podstaw. Jakoś udało nam się to poskładać, zawodnicy walczą, grają dobrze, ale nie możemy dłużej pracować w takich warunkach. Nie mam dwudziestu lat i nie przyjechałem się tutaj promować. Podjąłem się trudnego zadania i muszę mieć pewne narzędzia, by dalej móc to robić - tłumaczy w rozmowie z portalem nicesport.pl.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku