Trener Niecieczy nie chciał mówić o meczu, a Marcin Brosz żałował
11.06.2011
Trener Piasta na konferencji pomeczowej bardzo żałował niewykorzystanych sytuacji z początku meczu. - Pierwsza faza meczu należała do nas, ale z kilku sytuacji, które sobie stworzyliśmy, wykorzystaliśmy tylko jedną. Myślałem, że po strzeleniu gola pójdziemy za ciosem, a tymczasem dostaliśmy dwie bramki - opisał Marcin Brosz.
W zupełnie innym nastroju był Piotr Wrześniak. - Samego spotkania dzisiaj nie chciałbym komentować. Jak obejmowałem zespół, to mówiłem chłopakom, że czeka nas bardzo ciężka walka o utrzymanie do samego końca. Nie przypuszczałem jednak, że będzie aż tak ciężko. Cieszę się, że zakończyło się to happy endem - nie krył zadowolenia szkoleniowiec Niecieczy, która utrzymała się w lidze kosztem KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i MKS-u Kluczbork.
W zupełnie innym nastroju był Piotr Wrześniak. - Samego spotkania dzisiaj nie chciałbym komentować. Jak obejmowałem zespół, to mówiłem chłopakom, że czeka nas bardzo ciężka walka o utrzymanie do samego końca. Nie przypuszczałem jednak, że będzie aż tak ciężko. Cieszę się, że zakończyło się to happy endem - nie krył zadowolenia szkoleniowiec Niecieczy, która utrzymała się w lidze kosztem KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i MKS-u Kluczbork.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów