Trener Mirosław Smyła liczy na zawodnika Legii Warszawa
15.05.2014
Mizgała zaliczył z Polonią 20-minutowy występ. - To był mój pierwszy mecz w tym roku i myślę, że nie wypadł najgorzej. Cieszę się, że w końcu mogłem wybiec na boisko, bo od października nie uczestniczyłem w żadnym oficjalnym spotkaniu - mówi po swoim debiucie wypożyczony z Legii Warszawa zawodnik.
Wypożyczenie zawodnika kończy się w czerwcu, ale w Sosnowcu liczą, że piłkarz zostanie w Zagłębiu. - Chciałbym go mieć u siebie w przyszłości, bo jest w stanie zrobić różnicę. Rozpoczęliśmy pierwszy etap wdrażania go w granie. Jego występy będą coraz dłuższe, ale działamy z głową. Staramy się go nadmiernie nie eksploatować, by nie powtórzyła się jakaś przeciążeniowa kontuzja. On nie przyszedł do nas po to, by pograć przez pięć minut. To wdzięczny, bardzo honorowy człowiek. Myślę, że z nami na kolejny sezon zostanie - przyznaje trener Mirosław Smyła.
Wypożyczenie zawodnika kończy się w czerwcu, ale w Sosnowcu liczą, że piłkarz zostanie w Zagłębiu. - Chciałbym go mieć u siebie w przyszłości, bo jest w stanie zrobić różnicę. Rozpoczęliśmy pierwszy etap wdrażania go w granie. Jego występy będą coraz dłuższe, ale działamy z głową. Staramy się go nadmiernie nie eksploatować, by nie powtórzyła się jakaś przeciążeniowa kontuzja. On nie przyszedł do nas po to, by pograć przez pięć minut. To wdzięczny, bardzo honorowy człowiek. Myślę, że z nami na kolejny sezon zostanie - przyznaje trener Mirosław Smyła.
Polecane
II liga