Trener Gwarka: "To najtrudniejsze rozgrywki w całej Europie"

05.07.2009
Gwarek Zabrze pewnie awansował do finałowej rywalizacji o Mistrzostwo Polski juniorów. Czy obecni zawodnicy są w stanie powtórzyć sukces swoich kolegów z roku 2003?
Droga do finału nie była jednak usłana różami. Najpierw zabrzanie musieli wygrać rywalizację w Śląskiej Lidze Juniorów, a następnie w fazie pucharowej pokonać Orlęta Łuków i Zawiszę Bydgoszcz. - To są chyba najtrudniejsze rozgrywki w całej Europie. Najpierw musieliśmy zdobyć tytuł w 18-nasto zespołowej lidze, a następnie co 2-3 dni potykać się z zespołami z całej Polski. Jakby tego było mało, turniej finałowy też jest rozgrywany w iście szaleńczym tempie - z lekką irytacją mówi Janusz Kowalski, trener Gwarka.

Mistrzem Polski zostanie drużyna, która okaże się najlepsza w rywalizacji finałowej. Ta zostanie rozegrana w dniach 6-10 lipca w Iławie i Suszcu. Przeciwnikami zabrzan będą: Arka Gdynia, Lech Poznań i Zagłębie Lubin. - Ciężko wskazać faworyta. Tak naprawdę tytuł może zdobyć zespół, który będzie miał najszerszą i najbardziej wyrównaną kadrę. Dodatkowo, będzie odpowiednio korzystał z odnowy biologicznej - przewiduje Kowalski. - Dla mnie najważniejsze jest to, że po raz siódmy z rzędu awansowaliśmy do tych finałów! - dodaje.

- Morale w zespole rośnie, choć jesteśmy już bardzo zmęczeni. W ostatnim spotkaniu z Zawiszą łapały nas skurcze, ale myślę, że w finale zapomnimy o tym i damy z siebie wszystko. Wiemy, że bardzo mocny jest Lech Poznań, ale my nie odpuścimy. Skoro już tak daleko zaszliśmy, to chcemy wygrać! - buńczucznie zapowiada Tomasz Pożoga, skrzydłowy zabrzan.

Ich szanse wysoko oceniają także dotychczasowi rywale Gwarka. - To bardzo dobra drużyna. Myślę, że powalczą o złoty medal, czego im zresztą życzę. Dla nas to też byłoby ważne, gdybyśmy mogli powiedzieć, że odpadliśmy z dalszej rywalizacji z mistrzem Polski - mówi Robert Wójcik, trener Zawiszy Bydgoszcz.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również