Transferowe przymiarki na Zgody

28.12.2015
Kolejne ruchy transferowe w katowickim pierwszoligowcu. Z klubem definitywnie pożegnał się już Nigeryjczyk Joshua Kayode Balogun, o którego odejściu mówiło się właściwie od zakończenia pierwszej rundy. Szukać sobie nowego klubu może także bramkarz, Bartosz Gocyk.
Rafał Rusek/Press Focus
23 - letni Nigeryjczyk rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron, jego przyszłość na razie nie jest jeszcze znana. Szuka bowiem sobie nowego pracodawcy zarówno w kraju, jak i za naszymi granicami. Przypomnijmy, Balogun do Katowic trafił latem 2015 roku z Rakowa Częstochowa. Wiązano z nim duże nadzieje, jednak swoja grą nie zachwycał, nie zdobył jesienią ani jednej bramki.

Barw Rozwoju nie będzie już bronił także Gocyk. Wobec silnej konkurencji – Rozwój miał jesienią w kadrze czterech bramkarzy - 24-letni golkiper nie miał praktycznie żadnych szans na grę. Jedyne mecze w barwach katowickiej ekipy rozegrał w drugiej lidze, jeszcze w sezonie 2013/2014. Najczęściej był jedynie zmiennikiem Bartosza Solińskiego. Obecnie katowiczanie mają w kadrze jeszcze dwóch innych bramkarzy, młodzieżowców, Macieja Raniowskiego i Bartosza Golika.

A ten stan zimą może się jeszcze zmienić. Katowiczanie w walce o zachowanie ligowego bytu chcą postawić na doświadczenie, w tym także na nowego golkipera. Najgłośniej mówi się o Sebastianie Przyrowskim, względnie Jakubie Szumskim. Ten pierwszy jest golkiperem Górnika Zabrze, nie ma jednak obecnie większych szans na grę w tym klubie, podobnie wygląda sytuacja Szumskiego w Legii, który jesienią występował w rezerwach warszawskiego klubu. Dla Przyrowskiego ratowanie drużyny przed uniknięciem spadku z pierwszej ligi nie byłoby czymś zupełnie obcym. Rok temu w podobnych okolicznościach został sprowadzony do Tychów. Wtedy jednak misja się nie powiodła… Działacze w Katowicach chcieliby pozyskać także Dariusza Kłusa, defensora pochodzącego z Górnego Śląska, który jest obecnie graczem Olimpii Grudziądz. Jesienią Kłus nie grał z powodu kontuzji, jednak z obecnym klubem wiąże go kontrakt. Sytuację ewentualnego transferu może dodatkowo komplikować fakt, że Olimpia to bezpośredni rywal Rozwoju w walce o utrzymanie.

Przeczytaj również