Transferowe porażki Piasta Gliwice. Kogo chcieli przy Okrzei?
04.10.2013
Dziewięciu nowych zawodników wzmocniło latem Piasta Gliwice. Głośnych nazwisk mogło być znacznie więcej, ale klub nie zdołał osiągnąć porozumienia z pracodawcami czy też samymi zawodnikami. Jak informuje piątkowy "Sport" najbardziej łakomymi kąskami, jakie chciano przy Okrzei byli tego lata Łukasz Piątek, Tomasz Hołota, Adam Pazio, Mateusz Mak, Michał Mak, Kamil Wacławczyk oraz młodzi Daniel Kutarba oraz Łukasz Żegleń.
Najbliżej transferu do Gliwic z wyżej wymienionych był Pazio. Według dziennika lewy defensor Polonii Warszawa dał działaczom sygnał,. że jest gotowy na transfer, lecz kiedy do gry włączyła się Lechia Gdańsk obrał kierunek na Pomorze. Szybko upadły z kolei tematy pozyskania Piątka i Hołoty, którzy dostali atrakcyjniejsze oferty z Lubina i Wrocławia. O tego drugiego bój toczyły też Lechia i Górnik.
Nie udało się Piastowi też wyrwać nikogo z Bełchatowa. Bracia Mak chcieli do Gliwic trafić, ale gliwiczanie nie dogadali się z zarządem GKS-u. Wacławczyk z kolei sam zdecydował się przedłużyć umowę z "Brunatnymi".
Młodzi zawodnicy jak Kutarba i Żegleń znajdowali się na liście życzeń klubu z Okrzei, ale i tym razem skończyło się na niczym. Ten pierwszy wybrał testy w Lechii Gdańsk, zaś drugi był przedmiotem negocjacji z Gwarkiem. - W Gwarku przyznali, że są niezadowoleni ze współpracy z Górnikiem. Mają jakieś nierozliczone sprawy. Zaproponowaliśmy więc współpracę. Druga strona oczekiwała jednak, że od razu wykładać będziemy gotówkę, na co nie mogliśmy przystać - wyjaśnia Jarosław Kołodziejczyk, prezes Piasta.
Jak dodaje szef gliwickiego klubu - zawodników, którymi Piast był zainteresowany było kilkunastu, a kilka tematów wciąż jest w toku.
Więcej w "Sporcie"!
Najbliżej transferu do Gliwic z wyżej wymienionych był Pazio. Według dziennika lewy defensor Polonii Warszawa dał działaczom sygnał,. że jest gotowy na transfer, lecz kiedy do gry włączyła się Lechia Gdańsk obrał kierunek na Pomorze. Szybko upadły z kolei tematy pozyskania Piątka i Hołoty, którzy dostali atrakcyjniejsze oferty z Lubina i Wrocławia. O tego drugiego bój toczyły też Lechia i Górnik.
Nie udało się Piastowi też wyrwać nikogo z Bełchatowa. Bracia Mak chcieli do Gliwic trafić, ale gliwiczanie nie dogadali się z zarządem GKS-u. Wacławczyk z kolei sam zdecydował się przedłużyć umowę z "Brunatnymi".
Młodzi zawodnicy jak Kutarba i Żegleń znajdowali się na liście życzeń klubu z Okrzei, ale i tym razem skończyło się na niczym. Ten pierwszy wybrał testy w Lechii Gdańsk, zaś drugi był przedmiotem negocjacji z Gwarkiem. - W Gwarku przyznali, że są niezadowoleni ze współpracy z Górnikiem. Mają jakieś nierozliczone sprawy. Zaproponowaliśmy więc współpracę. Druga strona oczekiwała jednak, że od razu wykładać będziemy gotówkę, na co nie mogliśmy przystać - wyjaśnia Jarosław Kołodziejczyk, prezes Piasta.
Jak dodaje szef gliwickiego klubu - zawodników, którymi Piast był zainteresowany było kilkunastu, a kilka tematów wciąż jest w toku.
Więcej w "Sporcie"!
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów