"Tomek Gapiński nie jest zdrajcą!"
19.12.2009
W przerwie zimowej skład Włókniarza Częstochowa przeszedł istne trzęsienie ziemi. Kadrę "Lwów" opuściło aż pięciu czołowych zawodników. Rozstania przebiegły w przyjaznej atmosferze, choć wiadomo, że kibice mają pewne pretensje do Tomasza Gapińskiego. - Był jednym z ich pupili. Są zawiedzeni, że się z nimi nie pożegnał. Ale ja myślę, że on to zrobi. Tomek chce przyjechać do Częstochowy. Planuje nawet przed meczem wziąć mikrofon do ręki i podziękować kibicom za ostatnie dwa lata. Decyzja o odejściu była dla niego bardzo trudna, bo zżył się z Częstochową, ale proszę mi wierzyć, że takiej propozycji, jaką otrzymał z Gorzowa, nie mógł odrzucić. Nie można go traktować jako zdrajcę! - przekonuje prezes Włókniarza.
Polecane
Sporty inne