Tomasz Podgórski: Zwycięstwa w Zabrzu czy nad Legią wpływają na morale

10.10.2014
- Aż przyjemnie się przyjeżdża do klubu na trening, gdy widzi się zadowolonych ludzi, którzy nam gratulują i chodzą uśmiechnięci. Chce się pracować! - mówi piłkarz Piasta Gliwice, Tomasz Podgórski.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Po niezbyt udanym początku, Piast Gliwice zaczął wygrywać. I to w ważnych dla klubu i kibiców spotkaniach - odniósł pierwsze w historii zwycięstwo na terenie Górnika Zabrze, a także pokonał na własnym terenie mistrza Polski, Legię Warszawa. - Co prawda każdy wygrany mecz jest wart trzech punktów, ale zwycięstwa w Zabrzu czy nad Legią wpływają na morale. To są pojedyncze kroki, lecz aż przyjemnie się przyjeżdża do klubu na trening, gdy widzi się zadowolonych ludzi, którzy nam gratulują i chodzą uśmiechnięci. Chce się pracować! - uśmiecha się Tomasz Podgórski.

Legia kilka dni przed meczem z Piastem grała w Turcji z Trabzonsporem i w Gliwicach zagrała w lekko odmienionym składzie, bez np. Miroslava Radovicia. Niektórzy przez to umniejszają wygraną śląskiego zespołu. - Nie można tak do tego podchodzić. Legia walczy na trzech frontach i na każdym chce odnosić sukcesy. Ma najsilniejszą kadrę i moim zdaniem w Gliwicach zagrała w optymalnym w tym momencie składzie - uważa kapitan drużyny, który ostatnio nie prezentuje takiej formy, do jakiej kiedyś wszystkich przyzwyczaił.

- To prawda, że statystyki mnie nie bronią. Ja jednak staram się robić swoje, zarówno na treningach i na boisku - tak, aby się poprawić. Dwa lata temu, gdy szło mi lepiej, powtarzałem, że indywidualne laury odstawiam na bok, bo to nie jest ważne, liczy się tylko pozycja zespołu. Nie popadłem w samozachwyt i bardzo mi zależy na dobrych występach w ekstraklasie, bo zbyt wielu w niej sezonów rozegranych jeszcze nie mam - mówi.
źródło: SPORT

Przeczytaj również