Tomasz Podgórski: „Punktów za wrażenie artystyczne nie ma”
09.04.2015
Są już pierwsze efekty zmiany szkoleniowca – rozpoczął swoją wypowiedź popularny „Podgór” – byliśmy na obozie, graliśmy sparing, zmieniły się także bodźce treningowe. Może rzeczywiście w Warszawie nie wypadliśmy źle, ale nikt nam przecież punktów za wrażenie artystyczne nie podaruje. Te zdobycze musimy sobie sami wywalczyć, na boisku. W tabeli jest ciasno, a po podziale punktów będzie jeszcze ciaśniej. Doskonale zdajemy sobie z tego sprawę.
Trener Latal bardzo dużo uwagi przywiązuje do realizacji założeń taktycznych oraz do dyscypliny. Ważne jest też dla niego przygotowanie fizyczne zespołu i pełne zaangażowanie wszystkich zawodników. To jednak w naszych nogach leżą rezultaty nadchodzących spotkań. Jeżeli my – piłkarze nie zagramy dobrze, to niezależnie od tego co by wymyślił szkoleniowiec i tak nie uda się nam zdobyć punktów – kontynuował Podgórski.
Oczywiście, że czujemy teraz presję, ale ona była obecna także wcześniej, gdy częściej wygrywaliśmy. Jesteśmy więc do niej niejako przyzwyczajeni i nie jest to dla nas żadna nowość. Inna sprawa, że póki co nie udaje nam się sprostać oczekiwaniom, nie tylko tym kibicowskim, także swoim własnym. Przecież my też chcielibyśmy grać po prostu lepiej i to na pewno rzutuje na atmosferę w szatni.
Kapitan gliwiczan kończąc, odniósł się jeszcze do nadchodzącego meczu: Oczywiście, że traktujemy naszego najbliższego rywala bardzo poważnie. Śląsk ma swoje problemy, ale oni są w tej chwili w zupełnie innym miejscu w tabeli niż my. Skupiamy się więc głównie na swojej grze i postaramy się w sobotę o jak najlepszy wynik.
Trener Latal bardzo dużo uwagi przywiązuje do realizacji założeń taktycznych oraz do dyscypliny. Ważne jest też dla niego przygotowanie fizyczne zespołu i pełne zaangażowanie wszystkich zawodników. To jednak w naszych nogach leżą rezultaty nadchodzących spotkań. Jeżeli my – piłkarze nie zagramy dobrze, to niezależnie od tego co by wymyślił szkoleniowiec i tak nie uda się nam zdobyć punktów – kontynuował Podgórski.
Oczywiście, że czujemy teraz presję, ale ona była obecna także wcześniej, gdy częściej wygrywaliśmy. Jesteśmy więc do niej niejako przyzwyczajeni i nie jest to dla nas żadna nowość. Inna sprawa, że póki co nie udaje nam się sprostać oczekiwaniom, nie tylko tym kibicowskim, także swoim własnym. Przecież my też chcielibyśmy grać po prostu lepiej i to na pewno rzutuje na atmosferę w szatni.
Kapitan gliwiczan kończąc, odniósł się jeszcze do nadchodzącego meczu: Oczywiście, że traktujemy naszego najbliższego rywala bardzo poważnie. Śląsk ma swoje problemy, ale oni są w tej chwili w zupełnie innym miejscu w tabeli niż my. Skupiamy się więc głównie na swojej grze i postaramy się w sobotę o jak najlepszy wynik.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów