Tomasz Podgórski: Mam do siebie pretensje
12.03.2014
W pierwszej połowie Tomasz Podgórski miał wyborną okazję, by dać swojej drużynie upragnionego gola, który być może byłby tym na wagę kompletu „oczek”. - Mam do siebie pretensje o sytuację z pierwszej połowy. Przyznaję popełniłem lekki błąd w przyjęciu piłki, a kiedy mój pierwszy strzał bramkarz obronił, mogłem zachować się inaczej. Chociaż tych szans mieliśmy więcej... Szkoda, bo to był jeden z meczów, które wygrywa ten, kto pierwszy trafi do siatki - wyjaśnia kapitan gliwickiego Piasta.
Schodzących piłkarzy obu ekip pożegnały po spotkaniu gwizdy... - Szanuję prawo kibiców do wyrażania swoich emocji. Przede wszystkim musimy jednak skupić się nie na reakcjach trybun, ale na poprawie naszej gry. Po prostu trzeba się z tą sytuacją zmierzyć. I my to zrobimy - zapowiada Podgórski.
A terminarz dla gliwiczan łaskawy nie jest. Najbliższy przeciwnik to będący „na fali” Ruch Chorzów. - To nie byłoby na miejscu, gdybyśmy zaczęli analizować tabelę, kalkulować. Sytuacja skomplikowała się na tyle, że w każdej kolejce musimy po prostu celować wyłącznie w pełną pulę. Bez względu na to, z kim gramy - dodaje zawodnik Piasta.
Schodzących piłkarzy obu ekip pożegnały po spotkaniu gwizdy... - Szanuję prawo kibiców do wyrażania swoich emocji. Przede wszystkim musimy jednak skupić się nie na reakcjach trybun, ale na poprawie naszej gry. Po prostu trzeba się z tą sytuacją zmierzyć. I my to zrobimy - zapowiada Podgórski.
A terminarz dla gliwiczan łaskawy nie jest. Najbliższy przeciwnik to będący „na fali” Ruch Chorzów. - To nie byłoby na miejscu, gdybyśmy zaczęli analizować tabelę, kalkulować. Sytuacja skomplikowała się na tyle, że w każdej kolejce musimy po prostu celować wyłącznie w pełną pulę. Bez względu na to, z kim gramy - dodaje zawodnik Piasta.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów