Tomasz Podgórski: Byliśmy przyzwyczajeni do zwycięstw
07.06.2014
Po udanym sezonie poprzednim w Gliwicach oczekiwano stabilizacji drużyny w gronie ligowej czołówki. – Po awansie do ekstraklasy wszystko szło gładko. Sami tak do końca nie wiedzieliśmy, jak to się dzieje, ale i nie było sensu się nad tym zastanawiać. Po prostu wychodziliśmy na boisko i robiliśmy swoje. Wygrywaliśmy w I lidze, potem w ekstraklasie, więc przyzwyczailiśmy się do zwycięstw – mówi Tomasz Podgórski w wywiadzie dla Sportu.
– Rok temu apetyty były bardzo duże. Nie mówię, że liczyliśmy na zawojowanie Europy, ale już awans do grupy mistrzowskiej znajdował się spokojnie w naszym zasięgu. Wszystko to, co ugralibyśmy w Lidze Europy i Pucharze Polski, byłoby natomiast na duży plus. Niestety, życie te nasze plany szybko zweryfikowało – dodaje pomocnik gliwiczan.
Czy zespół grał przeciwko trenerowi Marcinowi Broszowi, a „ruszył” po przyjściu Angela Pereza Garcii? – Wcześniej też chcieliśmy wygrywać, przygotowywaliśmy się do meczów w taki sam sposób, a jednak nie punktowaliśmy. Widać drużyna po prostu potrzebowała mocnego impulsu – dodaje Podgórski.
– Rok temu apetyty były bardzo duże. Nie mówię, że liczyliśmy na zawojowanie Europy, ale już awans do grupy mistrzowskiej znajdował się spokojnie w naszym zasięgu. Wszystko to, co ugralibyśmy w Lidze Europy i Pucharze Polski, byłoby natomiast na duży plus. Niestety, życie te nasze plany szybko zweryfikowało – dodaje pomocnik gliwiczan.
Czy zespół grał przeciwko trenerowi Marcinowi Broszowi, a „ruszył” po przyjściu Angela Pereza Garcii? – Wcześniej też chcieliśmy wygrywać, przygotowywaliśmy się do meczów w taki sam sposób, a jednak nie punktowaliśmy. Widać drużyna po prostu potrzebowała mocnego impulsu – dodaje Podgórski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów