Tomasz Fornalik: Trudno tak "na gorąco" wyrokować...

25.08.2012
- Rzut karny i w konsekwencji utrata bramki trochę nas wyhamowały, od tego momentu spotkanie nie wyglądało tak, jak sobie zaplanowaliśmy - powiedział na konferencji prasowej szkoleniowiec Ruchu.
- W pierwszej połowie kontrolowaliśmy grę i sytuacje, które wypracowaliśmy, powinny zostać zamienione na bramki - podkreślał Tomasz Fornalik. - W drugiej części meczu nasi zawodnicy otrzymali czerwone kartki, to wytrąciło nas z równowagi i w efekcie straciliśmy kolejną bramkę.

- Trudno tak "na gorąco" wyrokować, co przesądziło o naszej przegranej. Myślę, ze pierwsza bramka zadecydowała o losach tego meczu. Musimy przeanalizować to spotkanie - dodał, a te słowa chyba nikogo nie zaskoczyły, bo Fornalik wypowiadał je po każdej ostatniej porażce.

Zadowolony miał Radosław Mroczkowski. - Nasze ostatnie mecze z Ruchem nie należały do udanych, ale dziś przełamaliśmy złą passę. Na dodatek bez utraty bramki - mówił trener Widzewa.

- Wiem, że początek tego meczu nie był dobry w naszym wykonaniu. Ruch przeważał i był bliski zdobycia bramki. Naszemu rywalowi nie udało się wywalczyć prowadzenia, a potem sytuacja się odwróciła i to my przejęliśmy kontrolę na boisku. Z minuty na minutę nasza gra była coraz lepsza. Byliśmy konsekwentni w defensywie i potrafiliśmy strzelić bramki. Jest jednak kilka elementów, nad którymi musimy popracować - dodał Mroczkowski.
źródło: SportSlaski.pl / Ruch Chorzów

Przeczytaj również