Tomasz Adamek: Nawet jak mnie trafiał, to nic nie czułem

23.12.2012
Polski bokser pokonał w Bethlehem na punkty Amerykanina Steve'a Cunninghama. Jak przyznał po zwycięskiej walce, rywal niczym go nie zaskoczył. Być może Adamek powalczy za jakiś czas w naszym kraju.
Werdykt sędziów, którzy typowali zwycięstwo Tomasza Adamka na punkty, wywołał sporo kontrowersji. Zdaniem wielu, Polak nie zasłużył na wygraną. - Ludzie chcieli nokautu, ale to nie zawsze wychodzi. Cunningham nie zaskoczył mnie raczej niczym, może poza tym, że bardzo dużo biegał i musiałem za nim gonić - uważa 36-letni bokser. - Steve nie jestem typem punchera, więc nawet jak mnie trafiał, to nic nie czułem - dodaje Adamek.

- Marzy nam się walka o mistrzowski pas, teraz jednak czas na odpoczynek. Wszystko jest możliwe, w boksie często sytuacja się zmienia i nie wiem, co będzie w przyszłości. Być może znów powalczę w Polsce - kończy popularny "Góral".
źródło: bokser.org/SportSlaski.pl

Przeczytaj również