Tomasz Adamek: Mam za dużo do stracenia, żeby siedzieć w domu

17.03.2011
- Bardzo się cieszę, że zdecydowaliśmy się na wyjazd do Bushkill i prawdopodobnie będziemy przygotowywać się tutaj do każdego pojedynku - mówi serwisowi bokser.org Tomasz Adamek.
Adamek ciężko trenuje w Stanach Zjednoczonych przed zbliżającym się wielkimi krokami starciem z Kevinem McBridem, które zostanie rozegrane 9 kwietnia w Newark. 34-letni Polak zapewnia, że w górskim Bushkill skupia się wyłącznie na najbliższym przeciwniku, a o jednym z braci Kliczków, najprawdopodobniej Witaliju, będzie mógł zacząć myśleć najwcześniej dzień po pojedynku w Prudential Center.

W Bushkill dzieje się niewiele. Czy Adamek nie jest już zatem znużony? - To normalne dla każdego sportowca - wyjeżdza z domu, aby się odosobnić i przeznaczyć czas na przygotowania. Mam za dużo do stracenia, aby siedzieć w domu i trenować na pół gwizdka w przeświadczeniu, że przeciwnik jest średniej klasy - mówi "Góral".

- Rywala nigdy nie można lekceważyć i ja tego nie robię, stąd do każdej walki przygotowuję się bardzo poważnie. Po sparingach i moim poruszaniu się w ringu czuję, że ciągle się rozwijam, a Roger Bloodworth wciąż przekazuje mi wiedzę. O to właśnie chodziło, by z każdą walką, z każdym obozem było lepiej i tak właśnie jest. Mamy czas tylko dla siebie. Bardzo się cieszę, że zdecydowaliśmy się na wyjazd do Bushkill i prawdopodobnie będziemy przygotowywać się tutaj do każdego pojedynku - zdradza Adamek.
źródło: bokser.org

Przeczytaj również