"To mi dało dużego "powera" przed przeprowadzką do Warszawy"

22.12.2010
- Z chłopakami z Chorzowa oficjalnie się już pożegnałem, ale na pewno, jeśli tylko czas pozwoli, często będę wpadał na Cichą i ich odwiedzał - mówi Maciej Sadlok, który odchodzi do Polonii Warszawa.
Sadlok odchodzi z Ruchu po trzech latach. Do Chorzowa przyjechał jako 18-letni talent Pasjonata Dankowice. W tym czasie stał się podstawowym zawodnikiem "Niebieskich", doczekał się też powołania do reprezentacji Polski. Ostatnio kibice Ruchu wybrali go najlepszym zawodnikiem w rundzie jesiennej.

- Nie spodziewałem się, że na koniec mojego pobytu w tym klubie spotka mnie tyle miłych niespodzianek. Jedną z nich była właśnie wygrana w głosowaniu kibiców Ruchu, która dała mi dużego "powera" przed przeprowadzką do Polonii. Z chłopakami z Chorzowa oficjalnie się już pożegnałem, ale na pewno, jeśli tylko czas pozwoli, często będę wpadał na Cichą i odwiedzał kolegów w szatni. W końcu Chorzów leży po drodze z Warszawy do Dankowic, gdzie mieszkają rodzice i gdzie spędzę Święta Bożego Narodzenia. Istnieją też telefony, więc na pewno dalej będę podtrzymywał kontakty z piłkarzami i pracownikami Ruchu, bo zostawiam w tym klubie naprawdę wielu przyjaciół - mówi w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim "Sadloczek".
źródło: Dziennik Zachodni

Przeczytaj również