To już druga "piłkarska" tragedia w Wodzisławiu Śląskim
06.11.2009
- Dla wszystkich to ogromna tragedia i szok. Nie wiem co powiedzieć, bo przecież Janusz był bardzo szanowaną, lubiana i koleżeńską osobą - mówi załamany Mirosław Szymanek, dyrektor Gosława Jedłownik, w którym Janusz K. od kilku lat pracował. Źródłem problemów było zadłużenie firmy, którą Janusz K. prowadził razem z żoną.
Przypomnijmy, że w lipcu w Wodzisławiu Śląskim samobójstwo popełnił inny były piłkarz Odry, Mirosław Staniek.
Przypomnijmy, że w lipcu w Wodzisławiu Śląskim samobójstwo popełnił inny były piłkarz Odry, Mirosław Staniek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów