"To dobry moment, by odejść"

04.06.2009
Adam Stachowiak został wystawiony na listę transferową i najprawdopodobniej rozstanie się z Odrą Wodzisław. - Dla mojego rozwoju zmiana barw byłaby optymalna - przyznaje 25-letni golkiper.
Klub z Wodzisławia Śląskiego ogłosił w czwartek listę transferową. Największe emocje budzi na niej nazwisko pierwszego bramkarza. - Cała sprawa była konsultowana z Adamem. Nie ma między nami żadnego konfliktu - zapewnia dyrektor Odry, Władysław Kowalik.

Kontrakt Stachowiaka wygasa z końcem czerwca 2010 roku i najbliższe okienko może być ostatnią szansą, aby klub zarobił na jego sprzedaży niezłe pieniądze. Tym bardziej, że zawodnik ma za sobą udany sezon. - Na pewno działacze wystawiając mnie na listę mieli na uwadze kwestie finansowe - mówi bramkarz. - Decyzja była pewnie konsultowana z trenerem Ryszardem Wieczorkiem. Szkoleniowiec cały czas powtarza, że dobrze grający piłkarze zasługują, aby rozwijać się w lepszej drużynie. Ja jestem jeszcze młody i transfer do klubu z większymi perspektywami byłby dla mnie ogromną szansą - uważa Adam. 

Na razie czeka na oferty. - Za kilka dni będę rozmawiał z moim menedżerem i być może wtedy coś się wyjaśni. Na razie czytam tylko w prasie, czy też internecie, że przygląda mi się Lech Poznań. Jeśli już miałbym odejść z Odry, to do klubu z pierwszej piątki, czy też szóstki. Nie mam zamiaru zmieniać barw i grać o utrzymanie lub plasować się w środku tabeli - podkreśla.

23-letni golkiper rozegrał w ekstraklasie już 42 spotkania. Jest w szerokiej kadrze Leo Beenhakkera. Ewentualny transfer na pewno pomógłby mu wywalczyć w reprezentacji silniejszą pozycję. - Najlepszą drogą do tego są występy w topowych polskich klubach i później ewentualny wyjazd na zachód. Zobaczymy, co przyniosą najbliższe tygodnie. Okienko jest długie i dopiero zostanie otwarte. Na razie wiem, że po 20-tym czerwca mam pojawić się na treningu w Wodzisławiu. Do tego czasu może się wiele wydarzyć - zaznacza. 
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również