To będzie bitwa! Kowalczyk broni dziś "złota" na królewskim dystansie

05.03.2011
Zawodniczka AZS AWF Katowice wygrywała bieg na 30 km techniką dowolną na poprzednich dwóch wielkich imprezach. Dziś będzie musiała się zmierzyć z koalicją norweską.
Tradycyjnie mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym kończy bieg na najdłuższym dystansie. Panie pobiegną na trasie 30-kilometrowej, panowie 50-. Dla Justyny Ko"walczyk "królewski dystans" to ostatnia szansa na złoty medal w Oslo. Na razie udało jej się zdobyć dwa "srebra". Dzieli i rządzi Marit Bjoergen, która ma już cztery "złota".

Nasza biegaczka przewiduje, że dzisiejszy bieg będzie walką z koalicją norweską. - To będzie rywalizacja nie tylko z Marit Bjoergen, lecz całą ekipą gospodarzy. Mogę zakładać, że z każdym kilometrem zrobią wszystko, by unieszkodliwić mnie i Charlottę Kallę, czyli ich główne konkurentki - mówi Kowalczyk.

Polka broni tytułu mistrzowskiego, który zdobyła dwa lata temu w Libercu. Złoty medal na tym dystansie przywiozła też z igrzysk olimpijskich w Vancouver rok temu. - Nie ukrywam, że się boję. To będzie zupełnie inna rywalizacja niż wtedy, kiedy startujemy klasykiem. Na trasie takiego biegu dużo się dzieje, czego często nie widać w telewizji. Jest najeżdżanie na narty czy kijki, a takie sytuacje bardzo wytrącają z rytmu - podkreśla Kowalczyk.

Transmisja z zawodów o godzinie 12 w TVP 2.
źródło: SPORT

Przeczytaj również