Termalica - Piast. Będzie Vacek show?

19.11.2015
Piast jedzie do Niecieczy zainaugurować oficjalne występy "Słoników" przed własną publicznością. Czy będzie to udana dla beniaminka inauguracja, a może lider zaprzeczy opiniom, iż po przerwach na reprezentację prezentuje się słabiej i przywiezie tym razem na Okrzei komplet punktów?
Rafał Rusek/pressfocus.pl
Co ciekawego?

- Po raz pierwszy w historii rozgrywek Ekstraklasy ligowy mecz odbędzie się w tak małej miejscowości jak Nieciecza. Wcześniej beniaminek nie mógł występować u siebie, gdyż obiekt Termaliki znajdował się w przebudowie.

- W ramach piątej kolejki zmagań Piast pokonał Legię 2-1 i do tamtej pory nieprzerwanie prowadzi w stawce najlepszych polskich drużyn. To już 10 serii spotkań z rzędu i równocześnie ponad 3 miesiące, kiedy nikt nie potrafi nawet zbliżyć się do gliwickiego zespołu!

- W barwach klubu z Niecieczy występuje na co dzień, poza Wojciechem Kędziorą, także inny piłkarz związany w przeszłości z Gliwicami. To Jakub Biskup, przed laty reprezentujący barwy Piasta podczas ekstraklasowych bojów.

Na kogo zwrócić uwagę?

Wojciech Kędziora (Termalica): Do końca poprzedniego sezonu zasłużony dla „Piastunek” napastnik był oficjalnie graczem niebiesko-czerwonych. Grał jednak rzadko, wcześniej zmagał się z kontuzją, nikt nie był więc w takiej sytuacji zaskoczony, iż ostatecznie drogi klubu z Okrzei oraz „Kędiego” się rozeszły.
Pozytywną niespodzianką jest natomiast fakt, iż praktycznie od samego początku bieżących rozgrywek Kędziora jest podstawowym graczem niecieczan i wywiązuje się ze swej roli co najmniej poprawnie.

Kamil Vacek (Piast): Pomocnik niebiesko-czerwonych został w tym tygodniu określony najlepszym czeskim zawodnikiem grającym z Polsce. Komplement to nie lada, szczególnie zważywszy iż padł z ust szkoleniowca kadry naszych południowych sąsiadów, Pavla Vrby. Nie dziwi więc, że podczas wtorkowego sparingu Czechów z naszą reprezentacją Vacek zagrał we Wrocławiu pełne 90 minut, nie zdołał jednak zapobiec porażce swego narodowego zespołu.

Ostatni raz

Obydwie ekipy spotkały się w pierwszej kolejce bieżącego sezonu i to właśnie od wygranej z Termaliką Piast zaczął swój zwycięski pochód, który zatrzymał się póki co na najwyższym stopniu podium Ekstraklasy.
W lipcu gliwiczanie pokonali „Słoniki” 1-0 po bramce lewego obrońcy Patrika Mraza, a gra lidera rozgrywek wcale nie zapowiadała wówczas aż tak spektakularnego wyniku, jakiego dzisiaj jesteśmy świadkami.

Nieobecni gospodarze

Do składu wróci zapewne Urosz Korun, który w poprzednim meczu pauzował za żółte kartki. Tym razem żaden z graczy Radoslava Latala nie będzie musiał odpoczywać z uwagi na „wykartkowanie”. Pusta jest także lista z nazwiskami kontuzjowanych piłkarzy. Parę osób zmaga się jedynie z lekkimi urazami, co nie powinno nikogo wykluczyć z piątkowej rywalizacji.

Przypuszczalny skład

Piast: Szmatuła – Osyra, Korun, Hebert – Pietrowski, Murawski, Vacek, Żivec, Mraz – Bariszić, Neszpor.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również