"Ten mecz pokazał, że w Wodzisławiu jest zapotrzebowanie na piłkę"

01.04.2010
Słynny już dobrodziej Odry, Dariusz Kozielski, chciałby pokierować klubem. Najpierw musi jednak spłacić jego dług. A później? - Czemu w Wodzisławiu nie można zbudować nowego stadionu? - uśmiecha się.
- Nie ma szans na to, żeby kupić akcje, bo chcą je nabyć Czesi, wykorzystując prawo pierwokupu - wyjaśnia Kozielski. Prezes stowarzyszenia MKS Odra, Marian Oślizło, chce jednak, by zarządzał on pakietem 58 procent akcji klubu, które posiada właśnie stowarzyszenie.

- Żeby tak się stało, muszę najpierw spłacić dług klubu w stosunku do pana Zlamala - dodaje Kozielski, dla którego najważniejsze jest teraz utrzymanie Odry w ekstraklasie. A później? Już mówi się o kolejnych wzmocnieniach i... - Czemu w Wodzisławiu nie można zbudować nowego stadionu? Spotkanie z Lechem pokazało, że jest zapotrzebowanie na dobrą piłkę - wskazuje.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również