"Takich rzutów karnych jak w Gdańsku, w Bytomiu nie gwiżdżą"

06.03.2011
- Niektórzy spodziewali się, że zamurujemy się na własnej połowie, tymczasem staraliśmy się grać w miarę otwartą piłkę - powiedział po meczu z Lechią Gdańsk Robert Góralczyk, trener Polonii Bytom.
- Niewiele brakowało, a wywieźlibyśmy z Gdańska jeden punkt. Lechia ostatecznie dopięła swego, ale takich rzutów karnych jak w Gdańsku, w Bytomiu arbitrzy nie gwiżdżą - stwierdził szkoleniowiec. - Nie będę ukrywał, że przez większą część spotkania Lechia dominowała. Potencjał ofensywny tego zespołu jest ogromny. Myślę, że każda drużyna będzie miała problemy z wywalczeniem na tym stadionie nawet punktu

- Żałuję, że nie udało nam się wykorzystać żadnej z wypracowanych sytuacji. Może nie były to idealne okazje, niemniej jakieś zagrożenie pod bramką Lechii stworzyliśmy. Niektórzy zapewne spodziewali się, że zamurujemy się na własnej połowie, tymczasem staraliśmy się grać w miarę otwartą piłkę - dodał Góralczyk.

Jak spotkanie widział Tomasz Kafarski? - To był dla nas bardzo trudny mecz. Tradycyjnie Polonia wysoko zawiesiła nam poprzeczkę. Bytomianie umiejętnie konstruowali akcje i przez całe spotkanie musieliśmy się mieć na baczności - przyznał trener gospodarzy.
źródło: Polonia Bytom

Przeczytaj również