TAK TO WIDZĘ: Reforma ekstraklasy na pewno nam nie zaszkodzi

16.04.2014
Za nami 30 meczów rundy zasadniczej i różne opinie na temat wprowadzonej reformy. Reforma ma swoje wady. Przede wszystkim nie wprowadzono okresu przejściowego, który pozwoliłby klubom na dostosowanie się do nowych zasad rozgrywek, chociażby w kwestii budżetowej...
Nie podoba mi się również dzielenie punktów. Jest w tym oczywista niesprawiedliwość i brak logiki polegający na tym, że wartość punktów zdobytych przez 30. kolejek nie równa się wartości punktów zdobytych w ostatnich 7 meczach. W efekcie gorsze zespoły są w uprzywilejowanej sytuacji. W tym miejscu zwolennicy reformy, w odpowiedzi na zarzut dotyczący podziału punktów, najczęściej przywołują model rozgrywek w koszykówce, gdzie po rundzie zasadniczej wszystkie punkty zostają anulowane i rozgrywki wkraczają w fazę play-off. Zostawiając na marginesie odmienne tradycje piłki nożnej i koszykówki trzeba jednak pamiętać, że w baskecie w fazie finałowej zespoły grają między sobą do trzech (polska liga) lub czterech zwycięstw (NBA). Wówczas ewentualny przypadek ostatecznej wygranej lub przegranej jest ograniczony do minimum.

Niezależnie od wad lub niedociągnięć reforma ma również swoje zalety. Największą – z punktu widzenia sportowego – jest zwiększenie ilość rozegranych spotkań do 37 w sezonie. W końcu nasi piłkarze będą grać więcej. Jeszcze nie tak dawno byliśmy ligą, w której grało się, a właściwie nie grało najwięcej w Europie! Zanim doszło do wprowadzenia reformy wyglądało to następująco.

Sezon 2011/2012 w Polsce został zakończony 6 maja 2012 roku. Runda jesienna następnego sezonu, tj. 2012/2013 rozpoczęła się dopiero 17 sierpnia. Od ostatniego meczu do pierwszego spotkania nowego sezonu minęło – uwaga (!) – 15 tygodni. To są 3 miesiące i 3 tygodnie!

2011/2012

Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpień

Wrzesień

Październik

Listopad



6 V -



- 17 VIII




                                            3 miesiące i 3 tygodnie przerwy w rozgrywkach


Runda jesienna sezonu 2012/2013 skończyła się 8 grudnia 2012 r. Runda wiosenna rozpoczęła się natomiast 22 lutego 2013 roku, czyli przerwa między rundami trwała 11 tygodni. To znaczy, że przez kolejne 2 miesiące i 3 tygodnie zawodnicy nie brali udziału w rozgrywkach...

2012/2013

Październik

Listopad

Grudzień

Styczeń

Luty

Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec



8 XII -


22 II




01 VI

                                              2 miesiące i 3 tygodnie przerwy w rozgrywkach


Gdy dodamy do siebie obie przerwy w rozgrywkach, wychodzi nam całkiem niezła suma: 6 miesięcy i 2 tygodni. Na 12 kolejnych miesięcy zawodnicy w Polsce nie grali przez 6 miesięcy i 2 tygodnie!

Innymi słowy, przez taki okres zawodnicy w polskim futbolu byli odcięci od rywalizacji, rytmu meczowego i od adaptacji do wysiłku meczu mistrzowskiego. To był wystarczający czas, żeby wszystkie parametry motoryczne w jednej i drugiej przerwie spadły poniżej dobrego poziomu. W efekcie, zamiast z procesem adaptacji, często mogliśmy mieć do czynienia z deadaptacją do wysiłku meczowego.


W tym samym czasie przerwy w rozgrywkach w innych ligach Europy wyglądały następująco:

Francja:


3 miesiące

Anglia:


3 mies. i 2 tyg.

Hiszpania:


3 mies. i 2 tyg.

Portugalia:


3 mies. i 2 tyg.

Holandia


3 mies. i 2 tyg.

Włochy:


3 mies. i 3 tyg.

Szwajcaria:


4 mies. 1 tydz.

Estonia


4 mies. i 1 tydz.

Belgia:


4 mies. i 2 tyg.

Grecja:


4 mies. i 2 tyg.

Białoruś:


4 mies. i 2 tyg.

Dania:


4 mies. i 3 tyg.

Rumunia:


4 mies. i 3 tyg.

Łotwa


5 mies.

Niemcy:

5 mies. i 1 tydz.

Litwa


5 mies. i 1 tydz.

Słowacja


5 mies. i 1 tydz.

Rosja:


5 mies. i 1 tydz.

Szwecja:


5 mies. i 1 tydz.

Ukraina:


5 mies. i 2 tyg.

Czechy:


6 mies.

Finlandia

6 mies.

Polska


6 mies. i 2 tyg.


Powyższe dane nie dają jednoznacznej odpowiedzi, jak długo powinno się grać, by osiągnąć najlepsze rezultaty. Na pewno jednak przerwy między rozgrywkami w polskiej ekstraklasie trwały zbyt długo. Poza Bundesligą (Niemcy) przerwy w rozgrywkach w najsilniejszych ligach zagranicznych były o połowę krótsze.

W takim tempie nigdy nie dogonilibyśmy czołówki europejskiej, chociaż często się do nich odwołujemy i porównywamy. Oczywiście to nie oznacza, że od kalendarza rozgrywek uzależniony jest poziom naszego piłkarstwa. Faktem jest jednak, że więcej meczów dostarcza więcej materiałów do przemyśleń, daje większej liczbie zawodników szansę ogrywania się i sprawia, że zawodnik adaptuje się do wysiłku meczowego, biorąc udział w zupełnie innym mikrocyklu treningowym niż ten, który ma miejsce w okresach przygotowawczych. Patrząc jeszcze na to z innej strony, doświadczenia NIE DA SIĘ WYTRENOWAĆ. Dłużej w piłkę w poprzednim sezonie grali nawet w Finlandii, Szwecji, Białorusi czy Rosji, a przecież panujący tam klimat nie jest lżejszy od naszego.


2013/2014

Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpień

Wrzesień

Październik

Listopad




21 VII





                                                                 1 miesiąc i 3 tygodnie


2013/2014

Październik

Listopad

Grudzień

Styczeń

Luty

Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec



16 XII -


- 24 II




01 VI

                                              2 miesiące i 1 tydzień przerwy w rozgrywkach


Po reformie, przerwy między meczami wynoszą w tym sezonie w sumie 4 miesiące. Skróceniu uległa jedna i druga przerwa, w tym letnia skrócona została w zasadzie o połowę. Takie ułożenie kalendarza rozgrywek na pewno nie zaszkodzi polskiej piłce nożnej, a może tylko pomóc. Dla organizmu zawodnika długie przerwy w rozgrywkach powodowały wypadanie z rytmu pracy, w którym mecz mistrzowski jest punktem kulminacyjnym pracy tygodniowej. Tym samym, trenerzy więcej czasu poświęcali na to, jak wykorzystać czas między rozgrywkami zamiast skoncentrować się w istocie na samych rozgrywkach. Oczywiście, odpoczynek między rundami jest rzeczą ważną, ale w wielu ligach jest tylko jedna dłuższa przerwa między rozgrywkami (np. Premier League) albo dwie przerwy, z tym, że często ta druga jest o wiele krótsza od pierwszej. Pewien wpływ na długość przerwy między rozgrywkami – oprócz Mistrzostw Świata czy Europy (to dotyczy jednak wszystkich) – ma rzecz jasna klimat panujący w danym kraju. U nas problemem jest okres zimowy, bo on wymaga posiadania bardzo dobrej infrastruktury (podgrzewane boiska, pełnowymiarowe hale sportowe), dzięki której można prowadzić rozgrywki i treningi w trudniejszych warunkach. Temat ten w dużej mierze dotyczy też dzieci i grup młodzieżowych, którzy w tym okresie bardzo często nie mają gdzie grać i trenować. To jednak temat na inną analizę.


Filip Surma
Dziennikarz NC+
Trener II klasy (UEFA A)
filipsurma@hotmail.com

 


źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również