TAK TO WIDZĘ: Piłka nożna nie lubi sentymentów
Niestety nasuwa się wniosek, że mecze w pucharach zaważyły na dyspozycji Ruchu. Dlaczego? Ponieważ - pisząc w wielkim skrócie - każdy mecz jest ogromną dawką wytrzymałości dla organizmu. Bieganie po dziesięć i więcej kilometrów średnio co trzy-cztery dni musiało odbić się w którymś momencie na organizmie zawodnika. Najczęściej w takich sytuacjach zmęczony organizm nie jest w stanie odpowiednio się zregenerować wskutek czego traci dynamikę poruszania się, a jego bieg przypomina ruch jednostajnie przyspieszony.Jeśli połączymy to z faktem, że Ruch non-stop grał praktycznie jedną jedenastką, to pewnie w jakimś stopniu zbliżymy się do tej prawdy.
Niezależnie od powyższego, trzeba jednak zauważyć, że w przypadku Ruchu historia się powtarza, bo w ostatnich 5 latach Niebiescy zajmowali na koniec sezonu następujące miejsca w tabeli:
|
2013/2014 - 3 |
|
2012/2013 - 15 2011/2012 - 2 2010/2011 - 12 2009/2010 - 3 |
|
Sezon - miejsce |
Takie postawienie sprawy sugerowałoby, że w Chorzowie nie wyciągnięto wniosków z poprzednich lat, że wciąż popełniany jest gdzieś ten sam błąd.
Chciałbym jeszcze wrócić do początków zatrudnienia Jana Kociana. W Chorzowie nikt nie oczekiwał cudów od słowackiego trenera. Liczył się tylko każdy kolejny mecz. Wynik, który osiągnął Ruch przerósł oczekiwania wszystkich. W sytuacji, kiedy myślano tylko o tym,aby utrzymać zespół w najwyższej klasie rozgrywkowej, zespół zakwalifikował się najpierw do pierwszej ósemki, a potem sięgnął po brązowy medal mistrzostw Polski. I ten moment okazał się przełomowy również pod innym względem. Drużyna nie została wzmocniona, czego dowodem jest gra praktycznie jednym składem. I tu pojawia się pytanie: jaki wpływ na transfery miał trener Jan Kocian? Co więcej, z zespołu odeszło kilku wartościowych zawodników (Maciej Sadlok, Michał Jankowski), co zmniejszyło rywalizację w zespole. Zdaje się, że gdyby nie puchary Jan Kocian dalej pracowałby spokojnie w Chorzowie, a jego zespół prawdopodobnie biłby się o czołowe lokaty. Dowodem tego może być tabela po 41 meczach rozegranych przez Ruch pod wodzą Jana Kociana. W tym przypadku jak ulał pasuje powiedzenie, że czasem lepsze jest wrogiem dobrego.
Bilans Jana Kociana w Ruchu Chorzów:
|
|
|
Mecze |
Punkty |
Z |
R |
P |
|
1. |
Legia Warszawa |
41 |
86 |
27 |
5 |
9 |
|
2. |
Lech Poznań |
41 |
74 |
21 |
11 |
9 |
|
3. |
Śląsk Wrocław |
41 |
61 |
16 |
13 |
12 |
|
4. |
Ruch Chorzów |
41 |
61 |
16 |
13 |
12 |
|
|
… |
|
|
|
|
|
|
13. |
Korona Kielce |
41 |
47 |
11 |
14 |
16 |
|
14. |
Zawisza Bydgoszcz |
41 |
44 |
12 |
8 |
21 |
Do Ruchu przychodzi jednak stary-nowy trener, który zdaje się być mocniejszy od poprzednika. Bilans Waldemara Fornalika w Ruchu pokazuje, że potrafił on w dłuższym okresie utrzymać wyniki zespołu na wyższym poziomie. W pucharach co prawda nie udało się jego drużynie zajść tak daleko, gdzie doszedł trener Kocian, ale z drugiej strony zespół trenera Fornalika sięgał po wicemistrzostwo Polski.
Jan Kocian vs Waldemar Fornalik
|
Jan Kocian (2013-2014) |
|
Waldemar Fornalik (2009-2012) |
|
41 |
Mecze |
95 |
|
16 |
Zwycięstwa |
44 |
|
39% |
% Zwycięstw |
46% |
|
61 |
Punkty |
154 |
|
1,49 |
Średnia pkt. / mecz |
1,62 |
Dla trenera Fornalika pierwszy test już w Krakowie. Z Cracovią. Cracovią, w której miał pracować w końcówce poprzedniego sezonu, kiedy Pasy ratowały się przed spadkiem…
Filip Surma
dziennikarz NC+
trener II klasy (UEFA A)
filipsurma@hotmail.com