Tak to widzę: Latal na medal
21.10.2015
Chciałbym zwrócić uwagę na dwie rzeczy, które składają się na efekt Piasta, choć trzeba zdawać sobie sprawę, że ogniw składających się na łańcuch sukcesu jest o wiele więcej. To, co jednak rzuca się w oczy, to przede wszystkim powtarzalność w działaniach taktycznych. Nawet wtedy, gdy zespół nie jest w najwyższej dyspozycji fizycznej. Tak było w ten weekend w Bielsku-Białej, gdzie po dobrej pierwszej połowie, Piast zagrał poniżej możliwości w drugich 45.minutach.
Niezależnie od dyspozycji dnia, charakter gry gliwiczan nie zmienił się. A polega on na odbiorze piłek na połowie przeciwnika - w strefie inicjowania akcji przez rywala. Prawie w każdym meczu Piast pod tym względem ma bardzo dobre statystyki. Nie inaczej było z Podbeskidziem, których pod tym względem gliwiczanie przerośli ponad dwukrotnie (31 wobec 14).
Niezależnie od dyspozycji dnia, charakter gry gliwiczan nie zmienił się. A polega on na odbiorze piłek na połowie przeciwnika - w strefie inicjowania akcji przez rywala. Prawie w każdym meczu Piast pod tym względem ma bardzo dobre statystyki. Nie inaczej było z Podbeskidziem, których pod tym względem gliwiczanie przerośli ponad dwukrotnie (31 wobec 14).
To pokazuje, że Piast nie boi się bronić wysokim pressingiem. W każdej lidze, niezależnie od poziomu, tylko najlepsi mają odwagę grać w taki sposób. To odzwierciedla też siłę myśli trenera Radoslawa Latala, który ukierunkowuje swoją drużynę do prezentowania takiego stylu gry. Zasada „najlepszą obroną jest atak” została w tym przypadku przelana z papieru na zieloną murawę. A to nie jest takie proste! Dlatego też tym większe uznanie należy się czeskiemu szkoleniowcowi.Drugą rzeczą, na którą chciałbym zwrócić uwagę jest system gry, który proponuje swoim zawodnikom Radoslav Latal. Aby odbierać piłki tak, jak pokazują to liczby powyżej, trzeba być odpowiednio ustawionym taktycznie. Czech przede wszystkim stawia na utrzymywanie się przy piłce i przenoszenie ciężaru gry na połowę przeciwnika zazwyczaj krótkimi i średnimi podaniami. Nominalnie zespół rozpoczyna mecz w ustawieniu z trójką środkowych obrońców. Nie jest to jednak szablonowe rozstawienie swoich piłkarzy. Środkowi obrońcy momentami są bocznymi defensorami (Korun, Hebert), wahadłowi pomocnicy (Pietrowski, Mraz), w zależności od sytuacji są z kolei bocznymi obrońcami lub skrzydłowymi, a nawet czasem przy rozegraniu piłki schodzą do środka boiska. Z kolei nominalni skrzydłowi (Badia, Żivec) często pełnią funkcję ofensywnych pomocników lub napastników.
Taktyka Piasta jest bardzo elastyczna i zaskakująca dla przeciwnika. To świadczy o klasie trenera, który potrafi przekazać swoim zawodnikom, czego i kiedy wymaga od nich na boisku. A zawodnicy lubią, kiedy wiedzą, co i jak mają robić. Zwłaszcza w takiej drużynie, jak Piast, która - mimo wyróżniających się piłkarzy - nie ma jeszcze na boisku indywidualności przez naprawdę wielkie „i”. Na razie wystarczy, że jedna stoi tuż przy linii bocznej i kieruje swoją drużyną.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów