Ta ostatnia... sobota. Piłkarzy i trenerów Piasta czeka "gorące" 90 minut
04.06.2011
Zadanie to jednak wydaje się, z punktu widzenia zawodników Piasta, niezwykle trudne. W końcu ciężko myśleć o zwycięstwie, kiedy przez większość rundy rewanżowej uciułało się zaledwie 13 punktów. Wynik ten byłby zapewne jeszcze słabszy gdyby nie walkower na rzecz "Niebiesko-czerwonych" z 30. kolejki.
Fani mogą być albo ogromnym wsparciem, albo... wręcz udręką. Kiedy kibice widzieli zaangażowanie w grze swoich pupili, z chęcią i bez gadania jeździli do odległego Wodzisławia Śląskiego i ze wszystkich sił dopingowali zawodników. Teraz jednak sytuacja się diametralnie zmieniła. Kibice zarzucają, nie bezpodstawnie, brak chęci osiągnięcia dobrego wyniku. Przez to, w myśl protestu przeciwko złym według nich metodom szkoleniowym trenera Marcina Brosza i słabej postawie, jak to oni nazywają "kopaczy", przez pewien okres czasu pojawiali się przy Bogumińskiej w dosyć ograniczonej grupie, nie prowadząc jednocześnie dopingu.
Dziś znów można się spodziewać pokaźnej liczby fanów, lecz ci już zapowiedzieli, że swoim zawodnikom zgotują nie lada "piekło". Czy tak się stanie? Jest to wielce prawdopodobne. Zdegustowanie i rozczarowanie kibiców "Piastunek" wynikami ich drużyny sięgnęło zenitu. To na pewno nie będzie łatwe 90 minut dla sztabu szkoleniowego, z Marcinem Broszem i Dariuszem Dudkiem na czele, jak również dla samych graczy. Nawet dobry wynik może nie zaspokoić kibiców. Oni będą oczekiwali pokazania zaangażowania i woli walki.
Ze względu na wykluczenia, przeciwko zespołowi z Polkowic na pewno na boisko nie wybiegnie dotychczasowy kapitan Piasta, Jakub Biskup. Wraz z nim o grze może dziś zapomnieć Paweł Gamla i Mariusz Zganiacz.
Piast Gliwice - Górnik Polkowice
sobota, 17:00
Przewidywany skład:
Piast: Kozik - Lewczuk, Buryan, Matras, Szary - Podgórski, Urban, Sielewski, Pietroń - Iwan, Maycon.
Fani mogą być albo ogromnym wsparciem, albo... wręcz udręką. Kiedy kibice widzieli zaangażowanie w grze swoich pupili, z chęcią i bez gadania jeździli do odległego Wodzisławia Śląskiego i ze wszystkich sił dopingowali zawodników. Teraz jednak sytuacja się diametralnie zmieniła. Kibice zarzucają, nie bezpodstawnie, brak chęci osiągnięcia dobrego wyniku. Przez to, w myśl protestu przeciwko złym według nich metodom szkoleniowym trenera Marcina Brosza i słabej postawie, jak to oni nazywają "kopaczy", przez pewien okres czasu pojawiali się przy Bogumińskiej w dosyć ograniczonej grupie, nie prowadząc jednocześnie dopingu.
Dziś znów można się spodziewać pokaźnej liczby fanów, lecz ci już zapowiedzieli, że swoim zawodnikom zgotują nie lada "piekło". Czy tak się stanie? Jest to wielce prawdopodobne. Zdegustowanie i rozczarowanie kibiców "Piastunek" wynikami ich drużyny sięgnęło zenitu. To na pewno nie będzie łatwe 90 minut dla sztabu szkoleniowego, z Marcinem Broszem i Dariuszem Dudkiem na czele, jak również dla samych graczy. Nawet dobry wynik może nie zaspokoić kibiców. Oni będą oczekiwali pokazania zaangażowania i woli walki.
Ze względu na wykluczenia, przeciwko zespołowi z Polkowic na pewno na boisko nie wybiegnie dotychczasowy kapitan Piasta, Jakub Biskup. Wraz z nim o grze może dziś zapomnieć Paweł Gamla i Mariusz Zganiacz.
Piast Gliwice - Górnik Polkowice
sobota, 17:00
Przewidywany skład:
Piast: Kozik - Lewczuk, Buryan, Matras, Szary - Podgórski, Urban, Sielewski, Pietroń - Iwan, Maycon.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów