"Szybkie wyrównanie napędziło rywala"

30.10.2016
- Nie udało nam się utrzymać prowadzenia. Szybko straciliśmy bramkę i to był decydujący moment meczu - przyznają po meczu z Pogonią piłkarze chorzowskiego Ruchu.
Rafał Rusek/PressFocus
- Szybkie odrobienie strat napędziło Pogoń, trzeba przyznać że rywal prezentował dziś wysoki poziom. Grało się trudno, ale remis mogliśmy wyciągnąć - ocenia rozczarowany Maciej Urbańczyk. - Uważam, że to był dobry mecz. Nasza gra w pierwszej połowie nie wyglądała najgorzej. Strata wyrównującej bramki napędziła rywala, a w drugiej połowie to już Pogoń dyktowała warunki. My, mimo gry dwójką napastników mieliśmy problem z dochodzeniem do sytuacji bramkowych. Trafiliśmy na okres dobrej gry "Portowców" i przegraliśmy 2:1, a to dla nas jakiś fatalny rezultat, bo powtarza się któryś raz z rzędu - mówił na pomeczowej konferencji Waldemar Fornalik, trener "niebieskich". Szkoleniowiec Ruchu zauważa też plusy starcia w Szczecinie. - Choćby kolejna bramka Jarka Niezgody. Trzeba to wszystko przeanalizować, zmobilizować się do kolejnego meczu, bo przed nami Lech Poznań z którym będziemy chcieli wygrać - zapowiada Fornalik. 

- W drugiej połowie dominowaliśmy, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, ale nie udawało nam się zakończyć kontrataków kolejną bramką. Szacunek dla zawodników, że w tym trudnym tygodniu zdołali po stracie bramki odwrócić losy meczu - cieszył się z kolei Kazimiesz Moskal, którego zespół grał w środę pucharowy mecz z Puszczą w Niepołomicach. 
autor: ŁM

Przeczytaj również