Szpital przy Cichej. Będzie trzeba stawiać na dublerów
13.05.2014
Już wcześniej kontuzji doznali Martin Konczkowski i Artur Gieraga. Uraz przytrafił się też Danielowi Dziwnielowi. W trakcie ostatniego pojedynku z Zawiszą Bydgoszcz, już na samym początku meczu z boiska musiał zejść - z powodu złamania kości śródstopia - Jakub Kowalski. - Poczułem ból i wiedziałem, że nie będę w stanie dalej grać. Nie wiem, czy mój uraz jest identyczny, jak ten Justyny Kowalczyk. Wiem, że już nie zagram, a w tym tygodniu będę miał zabieg - przyznał po meczu.
- Gdy po spotkaniu z Zawiszą wszedłem do szatni, miałem wrażenie, jakbym pojawił się w szpitalu. Dwóch piłkarzy o kulach, kilku kontuzjowanych - mówi trener Jan Kocian, który siłą rzeczy będzie musiał stawiać na dublerów. Za Kowalskiego grać powinien Kamil Włodyka.
- W meczu z Zawiszą miał kilka udanych zagrań, otrzyma podobną szansę w kolejnych spotkaniach - przyznaje szkoleniowiec chorzowian. - Urazów jest coraz więcej i coraz więcej okazji, by sprawdzać dublerów - dodaje.
- Gdy po spotkaniu z Zawiszą wszedłem do szatni, miałem wrażenie, jakbym pojawił się w szpitalu. Dwóch piłkarzy o kulach, kilku kontuzjowanych - mówi trener Jan Kocian, który siłą rzeczy będzie musiał stawiać na dublerów. Za Kowalskiego grać powinien Kamil Włodyka.
- W meczu z Zawiszą miał kilka udanych zagrań, otrzyma podobną szansę w kolejnych spotkaniach - przyznaje szkoleniowiec chorzowian. - Urazów jest coraz więcej i coraz więcej okazji, by sprawdzać dublerów - dodaje.
Polecane
Ekstraklasa