Szmatuła: "Telefon z reprezentacji? Nie liczę na to"
10.03.2016
O swojej, wysokiej formie:
Jedenaście meczów bez puszczonego gola jest na pewno wielkim powodem do dumy, ale nie można zapominać, ze to nie tylko moja zasługa. Haruje na ten wynik cały zespół i cały zasługuje w tym przypadku na pochwały.
Na tą dyspozycję ciężko pracuję cały tydzień, by później móc w meczach prezentować się tak, a nie inaczej. Na pewno bardzo pomaga mi fakt, iż czuję się doskonale pod względem fizycznym.
O ostatnim meczu:
Ze Śląskiem wygraliśmy dość szczęśliwie, nie zapominajmy jednak, że jesienią fortuna również nam sprzyjała. Może teraz, gdy już to szczęście do nas wróciło, znowu zaczniemy regularnie wygrywać.
Po tym spotkaniu mieliśmy naprawdę mało czasu na odbudowę sił. Właściwie zamiast przygotowywać się do gry z Podbeskidziem, tylko się regenerujemy. Dobrze, że przed kolejnym występem, przeciwko Koronie, będziemy już mieli nieco więcej odpoczynku.
O najbliższym meczu:
Na pewno czeka nas ciężkie spotkanie, z rywalem który szuka punktów i który całkiem realnie może myśleć o grze w grupie mistrzowskiej. Nie będzie łatwo, mamy jednak nadzieję, że zagramy lepiej niż we wtorek i zwyciężymy.
Murawa, na której przyjdzie nam grać nie należy do idealnych. Wiemy jednak doskonale, że gospodarze obiektu robią co tylko się da aby doprowadzić ją do jak najlepszego stanu. Co nie zmienia faktu, że trzeba będzie się dodatkowo koncentrować, tak aby piłka nie spłatała figla, skacząc na jakiejś nierówności.
O drużynie narodowej:
Miałem już okazję współpracować z trenerem Nawałką w zabrzańskim Górniku. Nie spodziewam się jednak raczej, że zadzwoni do mnie teraz w kontekście gry w reprezentacji. Robię swoje, staram się grać jak najlepiej i zobaczymy co z tego wyniknie. Oby tylko zdrowie dopisało.
Jedenaście meczów bez puszczonego gola jest na pewno wielkim powodem do dumy, ale nie można zapominać, ze to nie tylko moja zasługa. Haruje na ten wynik cały zespół i cały zasługuje w tym przypadku na pochwały.
Na tą dyspozycję ciężko pracuję cały tydzień, by później móc w meczach prezentować się tak, a nie inaczej. Na pewno bardzo pomaga mi fakt, iż czuję się doskonale pod względem fizycznym.
O ostatnim meczu:
Ze Śląskiem wygraliśmy dość szczęśliwie, nie zapominajmy jednak, że jesienią fortuna również nam sprzyjała. Może teraz, gdy już to szczęście do nas wróciło, znowu zaczniemy regularnie wygrywać.
Po tym spotkaniu mieliśmy naprawdę mało czasu na odbudowę sił. Właściwie zamiast przygotowywać się do gry z Podbeskidziem, tylko się regenerujemy. Dobrze, że przed kolejnym występem, przeciwko Koronie, będziemy już mieli nieco więcej odpoczynku.
O najbliższym meczu:
Na pewno czeka nas ciężkie spotkanie, z rywalem który szuka punktów i który całkiem realnie może myśleć o grze w grupie mistrzowskiej. Nie będzie łatwo, mamy jednak nadzieję, że zagramy lepiej niż we wtorek i zwyciężymy.
Murawa, na której przyjdzie nam grać nie należy do idealnych. Wiemy jednak doskonale, że gospodarze obiektu robią co tylko się da aby doprowadzić ją do jak najlepszego stanu. Co nie zmienia faktu, że trzeba będzie się dodatkowo koncentrować, tak aby piłka nie spłatała figla, skacząc na jakiejś nierówności.
O drużynie narodowej:
Miałem już okazję współpracować z trenerem Nawałką w zabrzańskim Górniku. Nie spodziewam się jednak raczej, że zadzwoni do mnie teraz w kontekście gry w reprezentacji. Robię swoje, staram się grać jak najlepiej i zobaczymy co z tego wyniknie. Oby tylko zdrowie dopisało.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów