Szkoleniowiec Śląska: Najlepiej, gdybym sam wszedł na boisko
18.05.2014
Zdaniem trenera wrocławian obie drużyny sprawiły, że w sobotę kibice nudzić się nie mogli. – Jak w naszym poprzednim meczu stworzyliśmy niezłe widowisko, choć tym razem bramek nie było. Parę sytuacji bramkowych mieliśmy, przeciwnicy również. Najlepiej byłoby, gdybym sam wszedł na boisko, bo największym problemem naszego zespołu jest cwaniactwo. Czasem tę piłkę trzeba wepchnąć do bramki, choćby w takiej sytuacji jaką miał Sylwek w 90. minucie. Naprawdę trudno mi wytłumaczyć, dlaczego mając sytuację do strzału z odległości dwóch metrów, nie będąc pilnowanym strzela się w ręce bramkarzowi – wyjaśnia Tadeusz Pawłowski.
Z wyniku i przybliżenia się do utrzymania szkoleniowiec Śląska był jednak względnie zadowolony. – Gratuluję chłopakom, bo to kolejny punkt w drodze do naszego celu. Jestem może nie szczęśliwy, ale zadowolony z gry – podkreśla Pawłowski.
Z wyniku i przybliżenia się do utrzymania szkoleniowiec Śląska był jednak względnie zadowolony. – Gratuluję chłopakom, bo to kolejny punkt w drodze do naszego celu. Jestem może nie szczęśliwy, ale zadowolony z gry – podkreśla Pawłowski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów