Szkoleniowiec Odry Wodzisław: Praktycznie zaczynamy od zera

03.03.2011
Jesienią drużyna Odry radziła sobie nadspodziewanie dzielnie. Potrafiła punktować seryjnie, a pod koniec rundy należała do najlepszych drużyn na zapleczu ekstraklasy. Dziś to zupełnie inny zespół.
- Straciliśmy kilkunastu zawodników, więc praktycznie zaczynamy od zera. Członkowie zarządu pozbyli się z klubu zawodników doświadczonych i niewygodnych, a chcieli zaangażować innych, wiedząc, że ich na to nie stać. Przecież Szymon Matuszek, czy bramkarz Juraj Balaż nie przyszliby grać za 2 tysiące złotych - uważa Jarosław Skrobacz.

Szkoleniowiec przytacza konkretne dane. - Z informacji przekazanych mi przez Marka Zdrahala wynika, że ich kontrakty były w widełkach 6-8 tysięcy złotych miesięcznie. Tymczasem jesienią ponad połowa naszych zawodników miała płace na poziomie 2-3 tysięcy złotych - wskazuje.

Ostatecznie więc z obu tych zawodników zrezygnowano. - W tej chwili stać nas na drużynę bez nazwisk, opartą na naszych wychowankach, ale właśnie w tym kierunku powinni to iść - uważa Skrobacz.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również