Szewczenko śledził mecz Ruchu
05.02.2015
Ruch przegrał z Worskłą, mimo że od 3. minuty już prowadził po golu Grzegorza Kuświka. Ukraińcy jednak już przed przerwą wyrównali, a w drugiej połowie zadali decydujący cios. - Był to zdecydowanie nasz najtrudniejszy sparingpartner. Cieszę się, że zagraliśmy z takim rywalem na zakończenie zgrupowania i zaprezentowaliśmy się nieźle. Co prawda były jeszcze słabsze momenty, przestoje w grze, co też wynikało z tego, że przeciwnik dobrze operował piłką. Za tydzień będzie jeszcze lepiej, jesteśmy gotowi na ligę - powiedział po meczu Filip Starzyński, który już w pierwszym kwadransie doznał rozcięcia skóry na głowie, gdy jeden z rywali... nadepnął go.
Chwilę przed końcem spotkania jeden z rywali popchnął Bartłomieja Babiarza. Na pomoc zawodnikowi Ruchu ruszyli jego koledzy z drużyny, Rafał Grodzicki i Michał Helik, przez co doszło do szamotaniny, którą próbował załagodzić Tomasz Fornalik. Sędzia jednak wolał zakończyć mecz.
Sparing oglądał Andrij Szewczenko. Była gwiazda światowej piłki jest w trakcie kursu trenerskiego i obserwacja tego meczu była jednym z elementów przygotowania do zawodu.
Chwilę przed końcem spotkania jeden z rywali popchnął Bartłomieja Babiarza. Na pomoc zawodnikowi Ruchu ruszyli jego koledzy z drużyny, Rafał Grodzicki i Michał Helik, przez co doszło do szamotaniny, którą próbował załagodzić Tomasz Fornalik. Sędzia jednak wolał zakończyć mecz.
Sparing oglądał Andrij Szewczenko. Była gwiazda światowej piłki jest w trakcie kursu trenerskiego i obserwacja tego meczu była jednym z elementów przygotowania do zawodu.
Polecane
Ekstraklasa