"Szeryf" później, Adamski wcale, Niedzielan być może
11.07.2009
Nie Maciej Scherfchen, a Niemiec Paweł Grischok, pojawił się w piątek w Chorzowie. Ten drugi jest piłkarzem Bayeru, ale w pierwszej jedenastce jeszcze nie wystąpił. - Dobijał się do pierwszego zespołu, ale nie wiem dlaczego w nim nie zadebiutował - mówi dyrektor Ruchu, Mirosław Mosór.
- "Szeryf" dołączy do nas w poniedziałek. Jego przyjazd na sobotni sparing z Podbeskidziem Bielsko-Biała nie był konieczny. Czy zostanie z nami? Niewykluczone, ale w tym momencie nie chciałbym niczego przesądzać - tłumaczy dyrektor.
Wiadomo natomiast, że z klubem definitywnie pożegnał się Adamskim. - Rozmawialiśmy, ale nic z tego nie wyszło - przyznaje Mosór, zdradzając, że doniesienia medialne na temat gry w "Niebieskich" Andrzeja Niedzielana nie były tylko plotkami. - Jest coś na rzeczy, jest taka opcja, choć nasze konwersacje na razie mają bardziej towarzyski charakter niż finalny ich etap.
- "Szeryf" dołączy do nas w poniedziałek. Jego przyjazd na sobotni sparing z Podbeskidziem Bielsko-Biała nie był konieczny. Czy zostanie z nami? Niewykluczone, ale w tym momencie nie chciałbym niczego przesądzać - tłumaczy dyrektor.
Wiadomo natomiast, że z klubem definitywnie pożegnał się Adamskim. - Rozmawialiśmy, ale nic z tego nie wyszło - przyznaje Mosór, zdradzając, że doniesienia medialne na temat gry w "Niebieskich" Andrzeja Niedzielana nie były tylko plotkami. - Jest coś na rzeczy, jest taka opcja, choć nasze konwersacje na razie mają bardziej towarzyski charakter niż finalny ich etap.
Polecane
Ekstraklasa