Szeliga: "Napoli grało mniej od Legii"

17.12.2015
Bartek Szeliga nie wspomina miło poprzedniej konfrontacji Piasta z Lechem. Już po kilku minutach gry musiał wtedy opuścić boisko, a odniesiona kontuzja wyeliminowała go z gry na kilka tygodni.
Łukasz Sobala/pressfocus.pl
No tak, w Poznaniu zeszedłem z placu gry bardzo szybko. Tkwi mi to gdzieś w pamięci i tym bardziej pałam teraz żądzą rewanżu na „Kolejorzu”.
Czy mam problem z grą w klubie na różnych pozycjach? Nie sądzę. Jedną z moich ról jest wypełnienie takiej funkcji, w jakiej akurat jestem potrzebny trenerowi. Już w juniorach grałem często na „dziesiątce”, teraz więc również mogę się tam odnaleźć. Choć nie ukrywam, że preferuję jednak skrzydło – mówi pomocnik Piasta.

Za nami ciężki mecz z Legią, przed nami równie trudny przeciwko Lechowi. Oba te spotkania mają taką samą wagę gatunkową. Mistrz Polski gra dobrze, ale i my będziemy odpowiednio zmotywowani. Wchodząc na boisko w konfrontacji z taką „firmą” zawsze jesteś specyficznie nastawiony. Owszem, zespół odczuwa już trudy długiej rundy rozgrywkowej, ale akurat mnie dotyczy to w nieco mniejszym stopniu – przez sporą jej część nie grałem przecież z powodu urazu – kontynuuje Szeliga.

Zapytany o zatwierdzony niedawno system rozgrywek Ekstraklasy, który w następnym sezonie nie ulegnie jednak zmianie, popularny „Szeli” odpowiada:
Myślę, że to dobra decyzja. Większa ilość spotkań powinna wyjść wszystkim na plus. Choć z drugiej strony przeczytałem gdzieś ostatnio, że Napoli miało podobno aż 10 meczów mniej od Legii. Jak widać nie każdemu tego typu rozwiązanie będzie na rękę.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również