Szef MSW: Takich ludzi trzeba separować od normalnych obywateli polskich

20.08.2013
Afera na całego. O zajściach na gdyńskiej plaży mówi już cała Polska. Wczoraj na konferencji prasowej wypowiedział się też Bartłomiej Sienkiewicz, szef MSW, zapowiadając zmiany w prawie.
- Czas reakcji policji ws. niedzielnej bójki na plaży był "absolutnie prawidłowy". Bójka zaczęła się o 15:07 a o 15:15 już nastąpiła interwencja policji. Należy wyjaśnić, jak to się stało, że kibole znaleźli się na tyle  godzin na plaży wśród normalnych ludzi - 450 kiboli wśród 2. tysięcy ludzi. Mamy do czynienia z problemem bandytyzmu, który nazywa siebie kibicami, a w gruncie rzeczy zaczyna oddziaływać coraz silniej na porządek powszechny - powiedział minister spraw wewnętrznych.

Później ton jego wypowiedzi stał się jeszcze ostrzejszy. - To jest kolejny incydent poświadczający to, że należy separować to środowisko od normalnych obywateli polskich, że albo oni się uspokoją, albo będziemy musieli sięgnąć po nieco poważniejsze środki państwowe i być może trzeba będzie przemyśleć zmiany w prawie i pewnego rodzaju nowe metody radzenia sobie z tego rodzaju zjawiskami - zapowiedział.

- Mam poczucie, że powinniśmy nieco silniej działać w tych kwestiach. Komendant Główny Policji wysłał dziś specjalną kontrolę do komendy wojewódzkiej w Gdańsku po to, aby mieć pewność, że wszystkie procedury zostały dochowane i - że jeśli były uchybienia w pracy policyjnej - żeby je wychwycić - dodał.

Sienkiewicz przyznał, że nie wie dokładnie, jaki przebieg miały zajścia w Gdyni. - Sam początek bójki i okoliczności są, prawdę mówiąc, bez znaczenia wobec faktu, że od rana dochodziło do incydentów na plaży z udziałem kibiców Ruchu Chorzów - zakończył.
źródło: Sport

Przeczytaj również