Szczęście opuściło Piasta
13.04.2009
Piast od początku roku prezentuje się lepiej aniżeli jesienią. Przyznać jednak należy, że dopisywało mu szczęście. Arka Gdynia posiadała znaczną przewagę, lecz nie znalazła sposobu na Grzegorza Kasprzika. Remis z Jagiellonią Białystok stał się faktem, bo Tomasz Frankowski pudłował w sytuacjach, w których na ogół trafia. Wreszcie zmarnowana szansa Marisa Smirnovsa w derbach z Górnikiem Zabrze sprawiła, że to Piast chwilę później objał prowadzenie.
- Szczęście odwróciło się na naszą niekorzyść. Taka jest piłka - westchnął po spotkaniu z Lechem Lumir Sedlaczek. Czech irytował się, że przy stanie 1-1 nie otrzymał podania od Jakuba Smektały. Wyszedłby na czystą sytuację. Inna rzecz, że Sedlaczek mógł się lepiej zachowac przy obu bramkach gości. - Może kiedyś szczęście wróci do nas i wygramy w ostatniej minucie - dodał.
- Szczęście odwróciło się na naszą niekorzyść. Taka jest piłka - westchnął po spotkaniu z Lechem Lumir Sedlaczek. Czech irytował się, że przy stanie 1-1 nie otrzymał podania od Jakuba Smektały. Wyszedłby na czystą sytuację. Inna rzecz, że Sedlaczek mógł się lepiej zachowac przy obu bramkach gości. - Może kiedyś szczęście wróci do nas i wygramy w ostatniej minucie - dodał.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów