Szatałow: To nie byłaby dla mnie łatwa sytuacja

03.01.2009
Jeśli Polonia Bytom ściągnie nowego zawodnika na pozycję Rafała Grzyba, to ten całą rundę wiosenną spędzi prawdopodobnie na ławce. Chyba że Jagiellonia wykupi jego kartę jeszcze tej zimy.
Jurij Szatałow był przygotowany na to, że straci niebawem Grzyba. Był to dotąd jego kluczowy  zawodnik, rozgrywający, a także kapitan. - Rozmawialiśmy z Rafałem. Wiedziałem, że 1 stycznia podpisze umowę z Jagiellonią - przyznaje szkoleniowiec Polonii. - Oczywiście jego brak będzie dużą stratą, ale cóż... Czasy są takie a nie inne, lepsze kluby zabierają lepszych piłkarzy.

Nadal nie wiadomo, czy "Grzybek" do Białegostoku trafi dopiero w lipcu, czy zostanie wykupiony już tej zimy. Polonia poinformowała "Jagę" jakiej kwoty oczekuje w zamian za wypuszczenie piłkarza już teraz. Pytanie, czy jeśli ten zostanie, to będzie miał miejsce w składzie ekipy z Olimpijskiej? Prezes Damian Bartyla oznajmił, że decyzja będzie należała od trenera. A więc?

- To nie byłaby dla mnie łatwa sytuacja - podkreśla Jurij Szatałow. - Zespół buduje się przecież na teraz i na przyszłość. Wiele zależy od tego, czy ściągniemy kogoś wartościowego na miejsce Rafała. Jeśli tak, to raczej będziemy stawiali na nowego zawodnika - nie ukrywa i dodaje, że poszukiwania nowych twarzy odbyły się ponownie w Czechach i na Słowacji.

Damian Bartyla zapowiedział, że starania o ściągnięcie następcy Grzyba zostały przyspieszone.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również