Szatałow "strzelał" słowami w przerwie meczu z Odrą

13.12.2009
- Makabra! - tym słowem szkoleniowiec Polonii ocenił pierwszą odsłonę sobotniego spotkania. Nic dziwnego, że w przerwie było gorąco. Efekt? Pięć minut po wznowieniu bytomianie wyrównali.
Dlaczego Polonia wyszła tak sennie nastawiona na plac gry? - Nie wiem, może się za słabo zmobilizowaliśmy - zastanawiał się Rafał Grzyb, który krótko po przerwie doprowadził do trenera. - Poskutkowały słowa "wystrzelone" przez trenera w szatni - przyznał Michał Zieliński. 24-letni napastnik należał do wyróżniających się zawodników, choć przez duży fragment meczu był wyraźnie osamotniony w ofensywie. - Brakowało wsparcia kolegów - przyznał "Zielu". - Bramkę straciliśmy na własne życzenie, dlatego musieliśmy gonić wynik. Udało się tylko wyrównać. Szkoda, że Piotrek Tomasik nie zdołał trafić po raz drugi - dodał.
źródło: SportSlaski.pl / poloniabytom.com.pl

Przeczytaj również