Szatałow stawia ultimatum! Ma dosyć obecnej sytuacji w Polonii...

24.06.2010
- W poniedziałek muszę mieć komplet wyników wydolnościowych i szybkościowych piłkarzy. W przeciwnych wypadku nie wezmę na siebie żadnej odpowiedzialności za wyniki - mówi Jurij Szatałow.
Przeprowadzenie badań było zaplanowane na początek bieżącego tygodnia. Sęk w tym, że zawodnicy prowadzą "włoski strajk". Wychodzą na treningi, lecz nie realizują założeń sztabu szkoleniowego. - W ten sposób wypadają nam kolejne jednostki treningowe - martwi się Jurij Szatałow. - Na razie mam jeszcze minimalny zapas czasowy. Mogę kilka planowanych wcześniej treningów skompresować i w ten sposób nadrobić zaległości. Ale terminem granicznym rozpoczęcia normalnych zajęć jest dla mnie kolejny poniedziałek - zaznacza na łamach Dziennika "Sport".

Damian Bartyla zapowiada, że będzie z trenerem rozmawiał o rozwiązaniu sprawy. Przede wszystkim od strony... sportowej. Prezes Polonii oznajmia, że program uregulowania zadłużenia przedstawił drużynie. Dodaje też, że każdy z każdym zawodnikiem jest w stanie rozwiązać z miejsca kontrakt i wypłacił mu zaległości. - Takiego Klepczyńskiego i Hrickę to ja bym jednak chciał zatrzymać - kwituje Szatałow. Obu wymienionym piłkarzom wygasają umowy z końcem miesiąca.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również