Szatałow: Pogodziłem się z tym, że pracuję w niełatwych warunkach

21.06.2010
Górnik Zabrze i Ruch Chorzów pozyskują konkretnych zawodników na określone pozycje. Podobnie jest w innych klubach ekstraklasy. Polonia Bytom zaczyna tymczasem wielkie testowanie...
- Nie mam wyjścia, pogodziłem się z tym, że pracuję w niełatwych warunkach i muszę sobie dawać radę w różnych sytuacjach. Niektórzy mogą marudzić, że robimy castingi. Ale w naszej sytuacji to normalka - nie kryje Jurij Szatałow w rozmowie z Dziennikiem "Sport". - Polonia to specyficzny klub. Są i tacy gracze, którzy przyjadą, popatrzą na ten korytarz bez sufitu w budynku klubowym, i z miejsca wyjeżdżają... Żeby grać w Bytomiu, trzeba mieć nie tylko charakter. Naszym problemem jest więc to, że nie każdy do tego charakteru pasuje - uważa szkoleniowiec.

Działacze Polonii wręcz zżymają się, kiedy ktoś zarzuca, że klubowi do miana profesjonalnego jeszcze trochę brakuje. - Nie mają się o co obrażać. Taki jest stan faktyczny, że musimy szukać, testować, sprawdzać. ja nie wiem, co się stanie. Być może po tygodniu-dwóch będę już mieć pełną kadrę, bo wszyscy testowani w tym okresie się sprawdzą. A może - jak to bywało - ten proces poszukiwać potrwa do drugiej kolejki ligowej? - zastanawia się Szatałow.

Dodajmy, że dwa ostatnie okienka transferowe nie należały w Bytomiu do udanych.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również