Szatałow o swoim piłkarzu: Czasem zagra tak, że junior by się wstydził
06.08.2010
Na co stać ten zespół? Na pewno na... bardziej ofensywną grę, niż wiosną - trener bytomskiej Polonii, Jurij Szatałow, zapowiada zmianę wizerunku swojej drużyny. Odważniej grać mają przede wszystkim boczni pomocnicy. Nie do końca jednak wiadomo, na co tak naprawdę stać piłkarzy pozyskanych przez niebiesko-czerwonych latem. Tylko co w takim wypadku mają powiedzieć bełchatowianie? Z ich składu odeszło aż 15 graczy, przyszło - tylko 10. - Rywal jest dla nas chyba jeszcze większą niespodzianką, niż... dyspozycja naszej drużyny - uśmiecha się nowy asystent szkoleniowca z Olimpijskiej, Jacek Trzeciak.
Trudno się takim opiniom dziwić. Najbardziej znaną postacią w "nowym" GKS-ie będzie oczywiście Marcin Żewłakow, ale tenże wraca do polskiej ekstraklasy po 12-letniej w niej nieobecności. - Szacun za dorobek w karierze, ale przecież samymi zasługami z zagranicznych klubów nas nie pokona - podkreśla Trzeciak. Znacznie więcej emocji wzbudziła w Bytomiu informacja o przesunięciu do Młodej Ekstraklasy reprezentanta kraju, Dawida Nowaka. - Taki grajek! - kręcili wczoraj głowami z niedowierzaniem poloniści.
Czy jednak z tego powodu będzie im łatwiej osiągnąć dobry wynik? Sami przecież też borykają się z niejednym problemem. Te najważniejsze to brak lewego obrońcy z prawdziwego zdarzenia oraz brak konkurencji dla Grzegorza Podstawka w ataku. - Nie jest nią na pewno Maciek Bykowski, bo zdecydowanie lepiej czuje się jako "podwieszony" napastnik - analizuje Szatałow, który nie ukrywa, że bardzo liczy na Clemence’a Matawu. - Pan Bóg dał mu szybkość, niechże ją wykorzysta. Miro Barcik bowiem w roli szybko biegającego zawodnika się nie sprawdzał - dodaje szkoleniowiec. Sęk w tym, że niemal do ostatniej chwili przed meczem sztab trenerski Polonii nie będzie mieć pewności, czy zawodnik z Zimbabwe może zagrać.
Wszystkie stosowne dokumenty - wraz z wnioskiem o pozwolenie na pracę w Polsce - trafiły w czwartek do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Teraz potrzeba dobrej woli urzędników, by zdążyć do piątku, do godziny rozpoczęcia spotkania, nie tylko z odbiorem "papierów", ale i przekazaniem ich do Ekstraklasy SA celem uprawnienia gracza.
Jeśli się nie uda, na prawym skrzydle zagra zapewne Blażej Vaszczak. Słowak bezpośrednio po przyjeździe czarował techniką, ale po ciężkich treningach pod okiem Szatałowa wyraźnie "zgasł". - Zdarzają mu się zagrania, których wstydzić się powinni nawet juniorzy - wzdycha opiekun niebiesko-czerwonych. Poza Vaszczakiem, pewny ligowego debiutu w Polonii powinien być też jego rodak, stoper Michal Hanek. O miejsce między słupkami Marcin Juszczyk też raczej skutecznie powalczy z Szymonem Gąsińskim. I to będą - na razie - chyba jedyne nowe twarze w składzie Polonii.
GKS Bełchatów - Polonia Bytom
piątek, 17:45
sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
Przypuszczalne składy
GKS: Sapela - Fonfara, Lacić, Tanevski, Popek - Wróbel, Gol, Poźniak, Baran, Małkowski - Żewłakow.
Polonia: Juszczyk - Hricko, Hanek, Killar, Telichowski - Vaszczak, Tymiński, Sawala, Radzewicz - Bykowski - Podstawek.
Trudno się takim opiniom dziwić. Najbardziej znaną postacią w "nowym" GKS-ie będzie oczywiście Marcin Żewłakow, ale tenże wraca do polskiej ekstraklasy po 12-letniej w niej nieobecności. - Szacun za dorobek w karierze, ale przecież samymi zasługami z zagranicznych klubów nas nie pokona - podkreśla Trzeciak. Znacznie więcej emocji wzbudziła w Bytomiu informacja o przesunięciu do Młodej Ekstraklasy reprezentanta kraju, Dawida Nowaka. - Taki grajek! - kręcili wczoraj głowami z niedowierzaniem poloniści.
Czy jednak z tego powodu będzie im łatwiej osiągnąć dobry wynik? Sami przecież też borykają się z niejednym problemem. Te najważniejsze to brak lewego obrońcy z prawdziwego zdarzenia oraz brak konkurencji dla Grzegorza Podstawka w ataku. - Nie jest nią na pewno Maciek Bykowski, bo zdecydowanie lepiej czuje się jako "podwieszony" napastnik - analizuje Szatałow, który nie ukrywa, że bardzo liczy na Clemence’a Matawu. - Pan Bóg dał mu szybkość, niechże ją wykorzysta. Miro Barcik bowiem w roli szybko biegającego zawodnika się nie sprawdzał - dodaje szkoleniowiec. Sęk w tym, że niemal do ostatniej chwili przed meczem sztab trenerski Polonii nie będzie mieć pewności, czy zawodnik z Zimbabwe może zagrać.
Wszystkie stosowne dokumenty - wraz z wnioskiem o pozwolenie na pracę w Polsce - trafiły w czwartek do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Teraz potrzeba dobrej woli urzędników, by zdążyć do piątku, do godziny rozpoczęcia spotkania, nie tylko z odbiorem "papierów", ale i przekazaniem ich do Ekstraklasy SA celem uprawnienia gracza.
Jeśli się nie uda, na prawym skrzydle zagra zapewne Blażej Vaszczak. Słowak bezpośrednio po przyjeździe czarował techniką, ale po ciężkich treningach pod okiem Szatałowa wyraźnie "zgasł". - Zdarzają mu się zagrania, których wstydzić się powinni nawet juniorzy - wzdycha opiekun niebiesko-czerwonych. Poza Vaszczakiem, pewny ligowego debiutu w Polonii powinien być też jego rodak, stoper Michal Hanek. O miejsce między słupkami Marcin Juszczyk też raczej skutecznie powalczy z Szymonem Gąsińskim. I to będą - na razie - chyba jedyne nowe twarze w składzie Polonii.
GKS Bełchatów - Polonia Bytom
piątek, 17:45
sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
Przypuszczalne składy
GKS: Sapela - Fonfara, Lacić, Tanevski, Popek - Wróbel, Gol, Poźniak, Baran, Małkowski - Żewłakow.
Polonia: Juszczyk - Hricko, Hanek, Killar, Telichowski - Vaszczak, Tymiński, Sawala, Radzewicz - Bykowski - Podstawek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów