Szatałow nie kończy wzmacniać zespołu z Bytomia

25.01.2010
Polonia pierwsza odleci na zgrupowanie do tureckiej Alanyi. - Na miejscu może dołączyć do nas środkowy pomocnik, który nie ma anonimowego nazwiska - oznajmia szkoleniowiec Jurij Szatałow.
Bytomianie wciąż rozglądają się za kimś, kto będzie mógł zająć miejsce Rafała Grzyba. 27-latek od 1 lipca będzie grał w Białymstoku. Jagiellonia próbowała, lecz do dziś nie wykupiła piłkarza z Polonii. Kluby poróżniła kwota odstępnego. Grzybowi nadal grozi, że straci rundę wiosenną, bo trener Jurij Szatałow zapowiedział, że będzie stawiał na nowego środkowego pomocnika, o ile takiego uda się pozyskać. - Podtrzymuję te słowa - podkreśla szkoleniowiec.

"Grzybek" na chwilę obecną konkurenta jednak nie ma. Może taki pojawić się w Turcji. Polonia znów ma na oku zawodnika, którego dłużej testować podobno nie trzeba. Był takim Igor Drżik, lecz Słowak szybko Bytom opuścił i wyjechał do innego klubu. Teraz też mowa o obcokrajowcu. - Chcę tylko sprawdzić, czy nie jeździ na wózku i ma dwie nogi - w swoim humorystycznym stylu mówi Szatałow.

Do obsadzenia jest też lewa obrona. Dotąd tylko David Kotrys czuł się na niej naturalnie. Tomasz Nowak biegał w tej strefie boiska z konieczności i... wygryzł Czecha. Zanosiło się, że najwyżej stoją akcje Serba Branislava Atanackovicia. Sęk w tym, że ten ma ważny kontrakt z klubem FK Smeredevo i wątpliwe, aby dostał zgodę na wylot z Polonią na zgrupowanie do Turcji. A tam chciał go jeszcze zobaczyć Szatałow. Alternatywą są nazwiska Bartłomieja Pacuszki i Przemysława Kotlarza. Obaj są melodią przyszłość.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również