Szatałow: Jest smaczek

07.11.2009
Jurij Szatałow pracował kiedyś w Amice Wronki, która połączyła się z Lechem. Niedawno media łączyły jego osobę z pracą w klubie z Poznania. Jak zatem trener podchodzi do meczu z "Kolejorzem"?
- Jest dodatkowy smaczek - przyznaje Szatałow. - Nie chcę jednak zastanawiać się o czym myślą i marzą w Poznaniu. Czy mnie chcą, czy nie, to nie ma teraz znaczenia. Dla mnie to tylko spekulacje. Zresztą ja nie mogę myśleć, że akurat ten mecz jest szczególny. Każde spotkanie jest takie samo, czyli wyjątkowe. Nie mogę powiedzieć zawodnikom, że teraz się angażujemy, a innym razem odpuszczamy. Zawsze gramy na maksa. Na pewno jak wygram to poczuję coś szczególnego, ale... - szkoleniowiec zawiesza głos.
źródło: SportSlaski.pl / Przegląd Sportowy

Przeczytaj również