Świetne widowisko na gali Spartan Fight 6
18.12.2016
Federacja Spartan Fight zdecydowała, że ostatnią galę w roku zorganizuje na Mazowszu. Orlen Arena Płock yo świetny obiekt idealnie nadający się do tego typu eventów. Włodarze federacji zadbali o efektowna oprawę, a także o bardzo mocny fight card. Niestety w ostatniej chwili odwołana została walka Denisa Górniaka. Rywal "Flinstona" przed opuchliznę na rękach nie był w stanie założyć rękawic pomimo tego, że dzień wcześniej wszystko było w porządku. Nie wiemy co było przyczyną tej sytuacji. Mamy nadzieję, że to nie przez strach przed walką z Górniakiem...Później było już fantastycznie. Już pierwsza walka Artura Pawlaka z Marcinem Mazurkiem dostarczyła wielu emocji. Zawodnicy od pierwszych sekund zadawali mnóstwo ciosów i wydawało się, że lada moment któryś z nich padnie na deski. Obaj dotrwali jednak do drugiej rundy, a w niej Mazurek wykorzystał błąd Pawlaka i założył duszenie gilotynowe, które "Ciastek" musiał odklepać. W kolejnym pojedynku zobaczyliśmy Igora Michaliszyna z Silesian Cage Club. Młody talent z katowickiego klubu wygrał swoją trzecią walkę na Spartan Fight. Igor od początku pojedynku miał przewagę nad Wróblewskim, ale jego rywal w pierwszej rundzie umiejętnie się bronił. W drugiej jednak Michaliszyn popisał się efektowną akcją w parterze i poddał rywala przez duszenie trójkątne nogami. Kartę główną rozpoczął pojedynek K-1, w którym Kamil Ruta jednogłośną decyzja pokonał Białorusina Karotkina. Nieco zawiodło kolejne starcie, w którym Szadziński przed 3 rundy gonił Arsamikowa, który ewidentnie bał się wchodzić w jakiekolwiek wymiany z Gracjanem. Ostatecznie o wyniku walki zdecydowali sędziowie, którzy orzekli wygraną Polaka. Później do klatki weszli Rosjanin Andrey Vlasov i Łukasz Witos. Walka była bardzo zacięta, ale z upływem czasu przewagę zaczął osiągać Witos, który w 3 rundzie zasypał Rosjanina gradem ciosów w parterze i wygrał przez TKO. Zawodnik Spartakusa Zakopane odnosi tym samym drugą wygraną w Spartan Fight i pnie się w górę rankingu kategorii do 77kg. Kolejna walka była bardzo krótka. Na starcie Dawida Gralki z Jakubem Wikłaczem fani MMA w Polsce czekali od bardzo dawna. Już na początku pojedynku Gralka zaatakował nogę zawodnika z Olsztyna i udało mu się wygrać przez dźwignię skrętną. Z bardzo dobrej strony pokazał sie także Daniel Skibiński, który przez 3 rundy obijał Vitalija Slipenkę. Rosjanin jakimś cudem dotrwał do decyzji sędziów, ale wygrana "Skiby" była bezdyskusyjna. Co ciekawe Daniel po walce udał się do szpitala i okazało się, że obijając Rosjanina złamał sobie kciuk. W kolejnej walce zobaczyliśmy mnóstwa ciekawych wymian między Grzegorzem Siwym i Sylwestrem Borysem. Siwy to świetny bokser i gdy Borys otrzymał kilka ciosów starał się sprowadzić walkę do parteru, ale Grzegorz jest bardzo silnym facetem i nie pozwolił na to. Sędziowie byli jednomyślni - walkę wygrywa Siwy. W pierwszej z walk wieczoru w pojedynku K-1 Michał Królik mierzył się z Łukaszem Łeczyckim. "Matrix" od początku napierał na rywala, ale ten w pewnym momencie zaskoczył chyba nawet samego siebie, gdy potężnym prawym prostym posłał Michała na deski. Sensacja wisiała w powietrzy, ale Królik błyskawicznie doszedł do siebie i atakował z jeszcze większym impetem. Pomimo tego, że Michał był liczony, to sędziowie zdecydowali o jego zwycięstwie. po walce sam Łeczycki przyznał, że jeden nokdaun to za mało by wygrać walkę. W kolejnej walce Adam Kowalski pokonał "Paryskiego Księcia" - Prince'a Aounallaha przez TKO w 3 rundzie. W ostatniej walce gali Spartan Fight 6 Oskar Piechota mierzył się z Nikosem Sokolisem. Grek to świetny zawodnik, który 11 walk wygrał przed czasem. Pierwsza runda była bardzo wyrównana. Sokolis w pewnym momencie był nawet bliski poddania Piechoty, gdy załozył balachę na kolano, ale "Imadło" to zawodnik, który nie poddaje walk, a w dodatku wybitny grappler, o czym przekonaliśmy się w drugiej rundzie. Sokolis kilka razy mocno trafił Oskara, ale ten mądrze przeniósł walkę do parteru i pokonał rywala przez duszenie trójkątne rękami.
Podsumowując gala Spartan Fight 6 była świetna. Fantastyczna, efektowna oprawa i świetne, zacięte pojedynki. Mnóstwo sportu, mnóstwo emocji. można jedynie żałować, że nie dopisała widownia. Płock to jednak specyficzne miasto, którego mieszkańców nie interesują tego typu rozrywki. Nawet sam Marcin Różalski (mieszkaniec Płocka) stwierdził kiedyś, że robienie czegokolwiek ciekawego w tym mieście nie ma sensu, gdyż ludzie nie potrafią tego docenić. Jesteśmy przekonani, że ta gala przeniesiona na inny obiekt zgromadziłaby co najmniej kilkutysięczną widownię.
Podsumowując gala Spartan Fight 6 była świetna. Fantastyczna, efektowna oprawa i świetne, zacięte pojedynki. Mnóstwo sportu, mnóstwo emocji. można jedynie żałować, że nie dopisała widownia. Płock to jednak specyficzne miasto, którego mieszkańców nie interesują tego typu rozrywki. Nawet sam Marcin Różalski (mieszkaniec Płocka) stwierdził kiedyś, że robienie czegokolwiek ciekawego w tym mieście nie ma sensu, gdyż ludzie nie potrafią tego docenić. Jesteśmy przekonani, że ta gala przeniesiona na inny obiekt zgromadziłaby co najmniej kilkutysięczną widownię.
Polecane
Sporty inne