Świerczok: W Polonii był moment maksymalnego wkurzenia

20.01.2012
Niespełna dwa miesiące temu Jakub Świerczok zagrał w meczu Polonii Bytom z Ruchem Radzionków. W sobotę może wybiec w pierwszej jedenastce na mecz Kaiserslautern z Werderem Brema...
Zawodnik kupiony zimą z Polonii ma szanse na występ. - Czuję, że tak będzie. Zagrałem w sparingach z Gent i PSV Eindhoven. Ostatnie treningi też wskazują na to, że mogę wystąpić od pierwszej minuty. Po to się gra w piłkę, by osiągać kolejne cele. Zawsze wierzyłem, że ten moment, kiedy się wybiję i przebiję nadejdzie - mówi Świerczok, który przyznaje, że czekanie na szansę w Polonii bywało frustrujące.

- Niech kolejni trenerzy żałują. Mnie w każdym razie czasami "nosiło". Zwłaszcza, kiedy widziałem, że grają inni, od których nie czułem się gorszy. Był nawet moment maksymalnego wkurzenia, za kadencji trenera Roberta Góralczyka. Chciał mnie zabrać z zespołem na obóz do Turcji. Tyle, że powiedziano mi o tym dzień przed wyjazdem, a ja... nie miałem paszportu - przypomina piłkarz.
źródło: Sport

Przeczytaj również