Światełko dla Rybnika
03.10.2008
Piątkowe spotkanie przedstawicieli Grupy Inicjatywnej z obecnym zarządem RKM Rybnik miało charakter typowo roboczy. Doszło jednak to kilku wstępnych ustaleń i wydaje się, że obie strony dojdą za niedługo do porozumienia. Kluczem do niego wydaje się jednak być spotkanie Grupy Inicjatywnej ze sponsorami, które odbędzie się 10 października.
Sytuacja w Rybniku wydaje się być patowa. Obecny zarząd zapowiedział, że w przypadku zgłoszenia nowego klubu do II ligi, obecny klub zostanie zgłoszony do rozgrywek I ligi, a obecny zarząd ma w planach odjechanie sezonu 2009 juniorami, wobec braku środków finansowych. Pojawiłby się zatem konflikt interesów, bo Grupa Inicjatywna szukałaby sponsorów do jazdy w najniższej klasie rozgrywkowej, a członkowie obecnego zarządu szukaliby wsparcia dla swojego klubu. Jasnym jest zatem, że takie rozwiązanie nie wchodzi w grę. Ustalono więc wstępną nić porozumienia pomiędzy stronami.
- Nie ma sensu robić w Rybniku dwóch klubów. To nierealne. Jasne, że moglibyśmy ogłosić upadłość klubu, ale nigdy, podkreślam nigdy tego nie zrobimy. Wszystkie długi zostaną spłacone, a z zawodnikami podpiszemy ugody. To jedyne wyjście z sytuacji - mówi Piotr Wilaszek.
Sytuacja w Rybniku wydaje się być patowa. Obecny zarząd zapowiedział, że w przypadku zgłoszenia nowego klubu do II ligi, obecny klub zostanie zgłoszony do rozgrywek I ligi, a obecny zarząd ma w planach odjechanie sezonu 2009 juniorami, wobec braku środków finansowych. Pojawiłby się zatem konflikt interesów, bo Grupa Inicjatywna szukałaby sponsorów do jazdy w najniższej klasie rozgrywkowej, a członkowie obecnego zarządu szukaliby wsparcia dla swojego klubu. Jasnym jest zatem, że takie rozwiązanie nie wchodzi w grę. Ustalono więc wstępną nić porozumienia pomiędzy stronami.
- Nie ma sensu robić w Rybniku dwóch klubów. To nierealne. Jasne, że moglibyśmy ogłosić upadłość klubu, ale nigdy, podkreślam nigdy tego nie zrobimy. Wszystkie długi zostaną spłacone, a z zawodnikami podpiszemy ugody. To jedyne wyjście z sytuacji - mówi Piotr Wilaszek.
Polecane
Sporty inne