Świątek: Flota pokazała, jak być groźniejszym w... dziesięciu

03.10.2011
Kiedy od 40. minuty gra się w przewadze jednego zawodnika, powinno się taki mecz wygrać. Powinno, ale nie zawsze się to udaje. Doskonałym przykładem było spotkanie Piasta Gliwice z Flotą Świnoujście.
Gliwiczanie mimo gry w przewadze, nie potrafili wykorzystać dogodnych sytuacji strzeleckich i faktu, że rywali było o jednego mniej. - Czasem tak jest, że zespół, który gra w osłabieniu, prezentuje się, paradoksalnie, lepiej niż ten, który posiada na boisku jedenastu zawodników - mówi Adrian Świątek. - Doskonałymi przykładami są właśnie Flota, ale też Piast, kiedy to graliśmy z Cracovią w Pucharze Polski - dodaje.

Szczególnie rażąca podczas starcia Piasta w Świnoujściu była nieskuteczność gliwiczan. Nie byłoby to nic szczególnie drażliwego, gdyby nie fakt, że "Piastunki" należą do najskuteczniejszych zespołów w lidze. - Zdarzają się mecze, że piłka po prostu nie chce się wturlać do siatki. Wtedy piłkarze są po prostu bezradni. Kolejna taka rzecz potwierdziła się w Świnoujściu, ale co zrobić? Mam nadzieję, że następne mecze potwierdzą, że faktycznie zasługujemy na bycie najskuteczniejszą drużyną ligi - komentuje skuteczność niebiesko-czerwonych Świątek.

Mimo zaledwie jednego punktu wywiezionego znad morza, piłkarz Piasta jest zadowolony. - Nie można zapomnieć, że to w końcu jest Flota, która jest obecnie czołowym zespołem. Na dodatek, graliśmy na wyjeździe, a to też ma znaczenie. Summa summarum, jeden punkt zagarnięty na Flocie jest dla nas pozytywny - kończy napastnik.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również