Sultes, podobnie jak Piech, gra na środkach przeciwbólowych

30.09.2012
Pisaliśmy o tym, że Arkadiusz Piech wystąpił z Podbeskidziem dzięki środkom przeciwbólowym. Nie on jeden. Pavel Sultes od kilku tygodni gra "na blokadzie". Obaj zawodnicy stanowią kluczowe ogniwa Ruchu.
Przypomnijmy, że Sultes kontuzji doznał krótko po tym, jak podpisał kontrakt z Ruchem. I dlatego nie grał na początku sezonu. - To skomplikowało moją aklimatyzację w Chorzowie. Ale teraz jest lepiej. Mam nadzieję, że wrócę do formy z poprzedniego sezonu - mówi Czech.

Błyszczał już we wtorek w spotkaniu z Koroną Kielce. - Pavel to specyficzny zawodnik. Rozkręca się z treningu na trening, z meczu na mecz. Mogę wymagać od niego więcej, bo jest prawie w pełni zdrowia - powiedział wtedy Jacek Zieliński.

Co miał na myśli szkoleniowiec Ruchu mówiąc: "prawie w pełni zdrowy"? - Mam problemy z kostką. Zimą czeka mnie zabieg - odpowiada Sultes. - Nie wszystko z moim zdrowiem jest w porządku, więc dostaję zastrzyki przeciwbólowe. Kiedy czuję się dobrze fizycznie, wtedy wierzę w siebie, więcej mi wychodzi na boisku - przyznaje.

O ile stan zdrowia Sultesa jest znany sztabowi medycznemu Ruchu od dłuższego czasu, o tyle kiedy w czwartek Arkadiusz Piech poinformował o problemie z piętą, sytuacja nie była ciekawa. Nie było pewne, czy napastnik zdoła się wykurować na spotkanie z Podbeskidziem.

- Grałem na środkach przeciwbólowych. Masażyści zdołali postawić mnie do pionu i na szczęście, dość szybko się to goi - powiedział Piech już po spotkaniu w Bielsku-Białej.
autor: Krzysztof Kubicki, KNU

Przeczytaj również