Sukces festynu zorganizowanego na 91-lecie Ruchu Chorzów

21.04.2011
Blisko tysiąc osób przyszło wczoraj na Cichą, by wziąć udział w festynie z okazji rocznicy powstania klubu. - Cieszymy się, że zjawiło się tylu kibiców i to w dodatku całe rodziny - mówi Marzena Mrozik.
Był to pierwszy piknik rodzinny połączony z dniem otwartym. Świetnie bawili się starsi, jak i młodsi sympatycy Ruchu. Mały Jaś, który przyszedł z rodzicami, nie nudził się ani przez moment! Na wstępie wziął udział w malowaniu graffiti, jak i rysunków na asfalcie. Następnie miał okazję zrobić sobie zdjęcie w atelier fotograficznym z podobizną piłkarza. Flesz rozbłysł, a więc pobiegł w kierunku budynku klubowego, by zobaczyć jego zakamarki od środka i wyjść na murawę tunelem, tak jak to robią jego ulubieńcy. Gdy już wszystko zobaczył, był czas, by wsiąść z rodzicami na bryczkę z kucykiem.

- Cieszymy się, że dzieci tak aktywnie zaangażowały się w nasze gry i zabawy. Na naszym pikniku zjawiły się całe rodziny, co bardzo nas radowało. Zależy nam, by również na mecze rodzice przychodzili wraz ze swoimi pociechami. Chcemy wychowywać naszych kibiców od małego. Podczas festynu była okazja, by wyrobić karty kibica, co cieszyło się dużym zainteresowaniem - opowiada Marzena Mrozik, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży Ruchu.

Kolejnymi atrakcjami popołudnia przy Cichej były mecze z udziałem młodych piłkarzy z akademii piłkarskiej Ruchu, jak również spotkanie pierwszego zespołu "Niebieskich" ze... szczypiornistkami KPR Ruch! Nie zabrakło emocji, jak i rozrywki. To jeden z pierwszych dowodów, że oba kluby znów ze sobą współpracują.

"Na deser" kibice Ruchu wysłuchali koncertu grupy Mistic. - "Polscy Gregorianie" w sposób mistyczny wprowadzili nas w atmosferę Świąt Wielkanocnych. Cieszymy się, że nasi kibice, mimo obowiązków związanych z tym świątecznym okresem, znaleźli czas, by nam towarzyszyć. Sądzimy, że zjawiło się blisko tysiąc osób. Nie mamy wątpliwości, że za rok warto znów zorganizować obchody powstania klubu. Chcemy, by taki piknik rodzinny 20 kwietnia na stałe wpisał się do kalendarza kibica Ruchu - dodaje Marzena Mrozik.

Podkreślmy, że w trakcie festynu nie zapomniano o Walterze Sklepowiczu. Prowadzący festyn Bogdan Kalus poprosił, by pamięć byłego wiceprezesa Ruch uczcić minutą ciszy.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również