Strzela gole z 40 m i zmieni zawód?
14.04.2009
Fatalna sytuacja klubu z Jastrzębia i wygasający z końcem tego sezonu kontrakt sprawiły, że Robert Żbikowski zaczął ostatnio zastanawiać się nad zmianą zawodu. - Szukam pracy, bo trzeba jakoś żyć. Nie wiem jak będzie wyglądała moja przyszłości - mówił jakiś czas temu snajper GKS-u.
W meczu u siebie z Koroną Kielce, "Żbik" w fatalny sposób zmarnował wyśmienitą okazję do zdobycia gola. - Nigdy nie chcę się tłumaczyć, ale sytuacja w klubie nam nie pomaga, aby wyjść na boisko i mieć spokojną głowę - podkreśla.
Żbikowski w pełni zrehabilitował się podczas meczu w Lubinie, gdzie strzelił gola z 40 metrów! - Na treningach czasem uderzamy na bramkę ze środka boiska. W sobotę obróciłem się z piłką i wydawało mi się, że jestem bliżej pola karnego. Golkiper był wysunięty i uderzyłem. Piłka wylądowała w siatce - opowiada z uśmiechem. Napastnik Jastrzębia już absolutnie nie myśli o zawieszeniu butów na kołku i zmianie fachu. - Żona powiedziała mi, że powinienem pójść do lekarza - śmieje się.
33-latek nie wyklucza nawet gry w niższej klasie rozgrywkowej. - Sytuacja w GKS-ie jest, łagodnie mówiąc, nieciekawa. Nie wiadomo, czy klub wystartuje w następnym sezonie. Żadnych ofert z innych drużyn natomiast nie dostałem i na razie o tym nie myślę. Mógłbym jednak grać nawet w niższej lidze do 40-tki - kończy.
W meczu u siebie z Koroną Kielce, "Żbik" w fatalny sposób zmarnował wyśmienitą okazję do zdobycia gola. - Nigdy nie chcę się tłumaczyć, ale sytuacja w klubie nam nie pomaga, aby wyjść na boisko i mieć spokojną głowę - podkreśla.
Żbikowski w pełni zrehabilitował się podczas meczu w Lubinie, gdzie strzelił gola z 40 metrów! - Na treningach czasem uderzamy na bramkę ze środka boiska. W sobotę obróciłem się z piłką i wydawało mi się, że jestem bliżej pola karnego. Golkiper był wysunięty i uderzyłem. Piłka wylądowała w siatce - opowiada z uśmiechem. Napastnik Jastrzębia już absolutnie nie myśli o zawieszeniu butów na kołku i zmianie fachu. - Żona powiedziała mi, że powinienem pójść do lekarza - śmieje się.
33-latek nie wyklucza nawet gry w niższej klasie rozgrywkowej. - Sytuacja w GKS-ie jest, łagodnie mówiąc, nieciekawa. Nie wiadomo, czy klub wystartuje w następnym sezonie. Żadnych ofert z innych drużyn natomiast nie dostałem i na razie o tym nie myślę. Mógłbym jednak grać nawet w niższej lidze do 40-tki - kończy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku